Barwy szczęścia (1731) - czy Bożena powie ukochanemu o próbie gwałtu?

1731 odsłona serialu "Barwy szczęścia" ma w sobie wszystko, za co widzowie pokochali serial TVP2. Przewodnim motywem odcinka są sekrety i boleśnie daremne próby uchowania tajemnic przed resztą świata. Bożena skrywa przed Brunonem prawdę o napadzie ze strony Świderskiego - decyduje się jednak na szczerą rozmowę pod wpływem Dylskiej. Angela wciąż desperacko ukrywa swój romans z Robertem, a Górka nie chce się przyznać, jaką rolę odegrał w telewizyjnym paradokumencie. Brutalna prawda jest jednak taka, że ich sekrety nie mogą pozostać sekretami zbyt długo...

Barwy szczęścia - Dylska zmienia podejście Bożeny

Po ataku Świderskiego Bożena nie może dojść do siebie; nie ma jednak zamiaru zamartwiać całą sytuacją ukochanego. Na rozmowę z Brunonem decyduje się dopiero wtedy, gdy dowiaduje się, że nie była ona pierwszą ofiarą byłego partnera. Ze swoich doświadczeń zwierza jej się Dylska...

Co usłyszy Sebastian?

Chociaż widzowie Barw szczęścia mogli ostatnio odnieść wrażenie, że dziewczynie zależy na odbudowaniu relacji z przyjaciółmi, nowy epizod znów wywraca wszystko do góry nogami. Nastolatka robi się coraz bardziej wycofana – planuje bowiem w tajemnicy przed wszystkimi weekend z ukochanym nauczycielem geografii. Jej telefoniczną rozmowę z Robertem słyszy (a raczej podsłuchuje) jej wściekły ojciec.

Stefan w pułapce wstydu

Górka najwyraźniej wstydzi się swojej roli w paradokumencie. Chociaż pierwotnie miał zagrać amanta, przez kaprys reżysera skończył jako morderca i gwałciciel. Bojąc się reakcji otoczenia, nikomu się do tego nie przyznaje. Skrywa tę prawdę nawet przed swoją żoną, która – niczego nieświadoma – zachęca wszystkich znajomych do oglądania odcinka w telewizji...