Barwy szczęścia (1730) - czy Adrian zgwałci Bożenę?

W 1730 epizodzie serialu "Barwy szczęścia" nie brakuje naprawdę mocnych scen - widzowie o słabszych nerwach zostaną wystawieni na próbę. Do Bożeny skrada się oszalały Świderski, który w porywie chorej namiętności usiłuje zgwałcić bezbronną kobietę. Milewicz usiłuje pogodzić się z Erykiem, ale chłopak odrzuca jego starania. Tymczasem ksiądz Tadeusz i Aldona debatują nad sprzedażą masarni. Co postanowią zrobić?

Barwy szczęścia - Świderski atakuje Bożenę

W najnowszym odcinku Barw szczęścia będziemy mogli zaobserwować tragiczne spotkanie Bożeny i Adriana. Rozżalony Świderski postanawia odwiedzić byłą narzeczoną. Od samego początku nie robi tego jednak w normalny sposób – wchodzi do jej mieszkania przez drzwi, jakich zapomnieli zamknąć robotnicy, po czym po cichu zakrada się do środka. Kobietę zachodzi od tyłu i zatyka jej usta tak, aby nie mogła krzyczeć czy zawołać po pomoc. Następnie bez pardonu zaczyna ją całować i rozbierać, usiłując doprowadzić do stosunku... Przy całej okropności tej sytuacji Bożena okazuje się mieć wiele szczęścia – kiedy już wiadomo, że zaraz stanie się najgorsze, do mieszkania wpadają hydraulicy.

Eryk odtrąca Milewicza

Sebastian nie przestaje podsłuchiwać telefonów Angeli. Ma nadzieję, że uda mu się przyłapać nastolatkę na kontaktach z rzekomo porzuconym Milewiczem. Tymczasem Robert wyciąga rękę na zgodę do Eryka, który dopiero co powrócił do szkoły. Niestety chłopak nie docenia tego gestu i gniewnie go odtrąca.

Co będzie z masarnią?

W kwestii spadku po Nawrocie wszystko staje się jasne – ostatecznie ksiądz Tadeusz i Aldona wychodzą na tym bardzo korzystnie. Zaczynają poważnie dyskutować nad ewentualnością sprzedaży masarni. Nagle Borys oferuje swoją pomoc – twierdzi, że da radę poprowadzić masarski zakład.