Barwy szczęścia, odc. 1712 - Szeląg szantażuje Alka

1712 odcinek "Barw szczęścia" przedstawia kolejne problemy, jakie mnożą się w życiu bohaterów. Podczas gdy Władek wraca do zdrowia, rozpoczynają się kłótnie o pieniądze; prokuratura wszczyna śledztwo w sprawie zdarzeń w Biomerze. Skarga Alka na Szeląga zostaje odrzucona, a lekarz zaczyna się mścić. Z kolei Górka szuka nowego pomysłu na biznes; z ciekawą propozycją wychodzi Marek.

Śledztwo w sprawie wybuchu

W 1712 epizodzie „Barw szczęścia” Darek uspokaja Różę – nie sprzedał mieszkania tylko po to, żeby opłacić leczenie jej syna; po prostu skromna pensja trenera nie wystarczała na jego potrzeby. Róża i tak zamierza wspomóc terapię Władka. Do Kielc udają się Beata i Zbyszko. Rozpoczęło się śledztwo w sprawie wybuchu w Biomerze; Saganowska obawia się, że zostanie oskarżona o sprowokowanie tragedii.

Zemsta Szeląga

Izba Lekarska oddaliła skargę Iwony i Alka na doktora Szeląga. Lekarz, który fałszuje okresowe badania, wciąż pełni funkcję ich przełożonego, a na domiar złego wie o donosie. Szeląg sugeruje Koryckiemu odejście z pracy – jeśli Alek się nie zwolni, jego szef zrobi wszystko, żeby zniszczyć mu opinię w środowisku.

Górka i plany na biznes

Kasia jest zdecydowana – wciąż chce sprzedać Fitness Klub, zwłaszcza że chcą go kupić Jula i Sabina. Kozłowska chce urządzić w lokalu centrum duchowej odnowy, którego hasłem będzie „Raj dla ducha, taniec brzucha”. Tymczasem Marek proponuje Kasi, żeby zapoczątkowała działalność internetową i robiła vlogi o fitnessie, ćwiczeniach i zdrowym żywieniu.