M jak miłość, odc. 1317 - wyczekiwany koniec bandyty

1317 odcinek serialu TVP2 przynosi tragiczny koniec Głowackiego; bandyty, który niedawno uśmiercił Tomka. Umiera on podczas szarpaniny z Jakubem i Marcinem. W nowym epizodzie "M jak miłość" przyjrzymy się także losom Joanny, Zduńskiego i Góreckiego.

Głowacki zabity

Gwałtowna bójka przybiera nieoczekiwany obrót. Jakub jest o krok od śmierci; ratuje go od niej Marcin, który strzela do Głowackiego. Bandyta od razu pada martwy. Karski stara się myśleć trzeźwo – to policjant ma zamiar przejąć winę na siebie. Radzi Marcinowi, żeby skłamał w zeznaniach i powiedział, że nawet nie wyszedł z auta. Chodakowski protestuje; Karski przypomina mu jednak o odpowiedzialności za młodego syna.

Wyznania Teresy

Teresa odeszła od Pawła całe lata temu – teraz przychodzi wypłakać się w jego ramię. Okazuje się, że w międzyczasie jej życie nie było usłane różami – przeszła w małżeństwie prawdziwe piekło. Zduński dowiaduje się, że mąż Teresy był draniem i bezlitosnym psychopatą; przez długie lata znęcał się nad jego byłą narzeczoną. Teresa przyznaje, że żałuje swojej decyzji i gdyby mogła cofnąć czas, wciąż byłaby z Pawłem. Na to jest jednak za późno... Ala oznajmia zaś Zduńskiemu, że nie udało jej się dostać urlopu, więc nie może pojechać na rodzinny wypad nad morze.

Sprytny plan Góreckiego

Górecki nie ma zamiaru zaakceptować partnera swojej córki. Próbuje otworzyć jej oczy i sprawić, że sama zostawi Radka. Biznesmen podejmuje próbę przekupstwa chłopaka. Jednocześnie sprowadza do bistro kobietę, z którą Małkowski ma dziecko – samotną Kasię.