Cezary Pazura pierwszy raz o stracie ojca. Przejmujące słowa. "Ból zostaje"

Cezary Pazura w najnowszym wywiadzie zdradził, jak radzi sobie z bólem po śmierci ojca. Padły wzruszające słowa.

Cezary Pazura w ostatnim czasie przeżywa trudne chwile. 21 czerwca zmarł jego tata - Zdzisław Pazura, który miał 87 lat. Pogrzeb odbył się 3 lipca.  Aktor niedawno zdradził, że w ostatnim czasie jego ojciec chorował i przebywał w szpitalu. - Ja mam tatę w bardzo ciężkim stanie. Odwiedziny w szpitalu są w określonych godzinach. Nie mogłem być na pogrzebie [Janusza Rewińskiego - red,], bo mam swoje problemy, niosę swój krzyż - powiedział w rozmowie z portalem Jastrząb Post. Teraz gwiazdor opowiedział nieco więcej na temat przemijania i śmierci rodzica. 

Zobacz wideo Radosław Pazura o życiu w cieniu brata. "Niczego mu nie zazdroszczę"

Cezary Pazura o śmierci ojca

Cezary Pazura przeżywa trudne chwile. Na początku 2023 roku zmarła jego mama - Jadwiga Pazura. W czerwcu tego roku stracił również ojca. Aktor nie należy do grona gwiazd, które dzielą się tak osobistymi i bolesnymi informacjami z mediami. Teraz jednak wspominając Jerzego Stuhra, z którym był mocno związany, powiedział także o stracie ojca. W rozmowie z portalem Jastrząb Post przyznał, że w tym trudnym momencie szuka nieco ukojenia w pracy na deskach teatru.

Akurat w tej specyficznej pracy człowiek może się zapomnieć, mieć te dwie, trzy godziny na scenie dla siebie. W innej sytuacji, w innych okolicznościach, z innymi ludźmi. Nie musisz myśleć o tym, co cię czeka w życiu. To jest dla mnie rodzaj terapii

- powiedział aktor, kiedy dziennikarka portalu wspomniała o śmierci jego ojca. Cezary Pazura dodał też, że nie tylko praca jest dla niego formą terapii. W trudnej codzienności pomaga mu też bliskość rodziny - żony i dzieci. - Od tego się nie ucieknie, bo ból zostaje i wracamy do życia. Na szczęście ja mam dzieci i żonę, więc mam dokąd wracać. A dziadka będziemy odwiedzać już tam, gdzie spoczął na zawsze - powiedział. 

Cezary Pazura o ojcu

Cezary Pazura niezbyt często wspomniał o ojcu. Jednak o tym, jakie miał z nim relacje, poinformował w autobiografii "Byłbym zapomniał...", w której napisał, że bywało, że jako dziecko bał się go. Napisał o gniewie ojca, jako "najbardziej unicestwiającej rzecz na świecie". Później w wywiadzie dla WP Pazura zdradził, że nie chce powielać niektórych schematów ojca, który często nie potrafił okazać mu czułości. - Nie brakowało mi ze strony ojca ciepła, tylko wiary we mnie. Za moich czasów nie wyglądało to tak, że tata czasem wziął na kolana i pogłaskał. Ojciec po prostu był. I był głównie od tego, by czasem wziąć pas i przywalić, zamiast rozpieszczać synów - przyznał. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.