Co czeka dzieci Barbary Sienkiewicz? Prawniczka zwraca uwagę na jedno

Barbara Sienkiewicz zawarła w testamencie, kogo wskazuje na opiekuna swoich dzieci po jej śmierci. Mogą być z tym jednak problemy? Specjalistka tłumaczy, że sąd niekoniecznie musi się przychylić do woli aktorki.

7 czerwca zmarła Barbara Sienkiewicz. Aktorka, o której najgłośniej zrobiło się wtedy, gdy okazało się, że urodziła po 60. roku życia, osierociła bliźniaki: Annę i Piotra. Została okrzyknięta "najstarszą matką w Polsce" i nie ujawniła nigdy publicznie, kto jest ojcem. Zdjęcia aktorki znajdziecie w naszej galerii. Po śmierci kobiety dzieci trafiły do interwencyjnej placówki opiekuńczo-wychowawczej. O ich dalszym losie ma zdecydować sąd. 

Zobacz wideo Maff była przerażona, gdy zobaczyła komentarze

Dzieci Sienkiewicz mogą nie trafić do wskazanej osoby? Prawniczka tłumaczy

Nie jest tajemnicą, że aktorka w testamencie wskazała imię i nazwisko osoby, która ma zająć się obecnie dziewięcioletnimi bliźniakami. Jej tożsamość jednak nie została ujawniona, ta osoba woli pozostać anonimowa, jednak wiadomo, że to ona zorganizuje pogrzeb Barbary Sienkiewicz. Wiadomo też, że będzie starać się wypełnić wolę aktorki ws. jej dzieci. Czy trafią pod jej opiekę? Tego mamy dowiedzieć się dopiero za kilka miesięcy. Jednak już teraz Fakt porozmawiał z prawniczką, która wyjaśniła, że choć to Barbara Sienkiewicz wybrała, do kogo mają trafić jej dzieci, to sąd może zdecydować inaczej. "Wskazanie w testamencie osoby, która miałaby pełnić funkcję opiekuna prawnego dzieci, jest jedynie wskazówką dla sądu, ale też może zdecydowanie ułatwić sądowi podjęcie decyzji w sprawie" - tłumaczy mecenas Agnieszka Dębowska-Szymańska. Specjalistka podkreśliła, że oczywiście organy biorą pod uwagę preferencje zmarłego, ale to dopiero początek drogi do tego, by ustalić, że wskazana osoba ma warunki i spełnia odpowiednie kryteria. 

Konieczne jest także przesłuchanie osoby, która ma być potencjalnym opiekunem. Jeżeli taka osoba tej funkcji pełnić nie chce, sąd nie posiada instrumentów, które mogłyby ją do tego zmusić. Sąd może też w specjalnym trybie wysłuchać dzieci, jeśli są na tyle duże, by wyrazić swoje zdanie

- dowiedział się portal. Mec. Dębowska-Szymańska dodała również, że to, że ta osoba może być stanu wolnego, w niczym jej nie dyskwalifikuje. "Ważne jest jednak, by m.in. miała pełną zdolność do czynności prawnych, nie była karana, miała nieposzlakowaną opinię oraz miała czas, siły i środki, by zająć się dziećmi. Te właśnie okoliczności sąd będzie weryfikował podczas rozprawy w październiku 2024 roku" - dowiadujemy się. 

Barbara Sienkiewicz zadbała o dzieci

Jak wspomnieliśmy, Sienkiewicz miała 60 lat, kiedy urodziła. Była świadoma tego, że w każdej chwili może się jej coś stać, dlatego już wcześniej zadbała o dzieci. W 2023 roku na jaw wyszło, że spisała testament. "Muszę mieć wszystko dopięte na ostatni guzik. Staram się przewidzieć przyszłość" - mówiła. "Nigdy nie wiadomo co za chwilę, nigdy. To, że dziś się świetnie czuję, nie jest wykładnią" - dodawała wtedy aktorka. Wtedy mówiło się, że bliźniakami zajmie się Wanda Nowicka, która to szybko zweryfikowała. Barbara Sienkiewicz nie chciała jednak nigdy, by wyszło na jaw, kim jest ojciec Anny i Piotra.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.