Andrzej Sołtysik rozgadał się o ciąży żony. Powiedział za dużo? "Piersi rosną"

Andrzej i Patrycja Sołtysikowie już niebawem powitają na świecie drugie dziecko. W jednej z najnowszych rozmów dziennikarz uchylił rąbka tajemnicy. Zdradził, jak się czuje jego żona, a także jakie emocje im towarzyszą.

Związek Andrzeja i Patrycji Sołtysików niemal od samego początku budził spore medialne zainteresowanie. Wszystko przez dzielącą ich różnice wieku. Były prowadzący "Dzień dobry TVN" jest starszy o 24 lata od ukochanej. Zakochani stanęli na ślubnym kobiercu w 2015 roku. Jakiś czas później na świecie pojawił się syn pary. Patrycja Sołtysik jest niezwykle aktywna w mediach społecznościowych. Rzadko jednak dzieli się prywatnymi sprawami. W kwietniu bieżącego roku zrobiła mały wyjątek i poinformowała fanów, że spodziewa się kolejnego dziecka. Jak sama zdradziła, jest to długo wyczekiwany cud. Teraz w jednej z najnowszych rozmów Andrzej Sołtysik odniósł się do ciąży żony i zdradził kilka szczegółów.

Zobacz wideo Patrycja Sołtysik została mamą dzięki in vitro. Dziś mówi: "Mam aż jedno dziecko"

Andrzej Sołtysik rozgadał się o ciąży żony. "Piersi rosną"

W rozmowie z portalem Pudelek Andrzej Sołtysik opowiedział co nieco o ciąży żony. Przede wszystkim zdradził, jakie emocje im towarzyszą. Wyznał, że on sam jest oazą spokoju, ale już nie może się doczekać przyjścia pociechy na świat. "Emocje są nie do opisania. Są bardzo różne, od strachu i obawy o zdrowie tego czegoś, co w środku leży i ma już 2,3 kg. Już się zbiera do wyjścia, ale jeszcze musi tam zostać" - zdradził. Andrzej Sołtysik został zapytany również o to, ile przytyła Patrycja Sołtysik. Dziennikarz nie zdecydował się jednak tego obwieszczać. Przyznał, że ciąża wyjątkowo służy jego żonie. Zdradził również, że zamierza spróbować jej mleka. "Nie mogę powiedzieć, ile przytyła. Niewiele. Mniej niż ze Stasiem dziewięć lat temu w ciąży. Czuje się dobrze, wygląda cudownie. Brzuch jest bardzo rozbudowany, okrągły, mięciutki i taki duży. Piersi rosną, wciąż jeszcze rosną, nie wiem, kiedy przestaną, ale są gotowe do tego, żeby wykarmić. Staszek mówi, że spróbuje, ja mówię, że jestem drugi w kolejce" - powiedział. Po zdjęcia Andrzeja i Patrycji Sołtysików zapraszamy do naszej galerii w górnej części artykułu.

Andrzej Sołtysik o in vitro. "Porażki się zdarzają" 

W tej samej rozmowie dziennikarz opowiedział także o poświęceniu i trudnościach, jakie niesie za sobą metoda in vitro. Nie jest tajemnicą, że razem z żoną długo walczyli o kolejnego potomka. "Miłość jest potrzebna, determinacja też, ale bez tych wynalazków i osiągnięć medycyny i medyków, czyli metody in vitro byśmy tego nie zrobili" - wyjawił. Na sam koniec wspomniał też, że takie zapłodnienie nie zawsze idzie w parze z sukcesem, a on z żoną doświadczyli też bolesnych przeżyć. "Ta metoda nie gwarantuje 100 proc. powodzenia, tylko około 40-45 proc., więc porażki się zdarzają. Porażki, czy też nieudana procedura, czy też poronienia, co nas spotkało. No, ale teraz oczekujemy na pojawienie się tej istoty na świecie. Wszystko jest już gotowe" - wyjawił. ZOBACZ TEŻ: Poruszające wyznanie Patrycji Sołtysik. "Równo rok temu też byłam w ciąży".

 
Co sądzisz o relacjonowaniu ciąży w mediach?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.