Anna Lewandowska ma chore dziecko. Zagotowała się na antenie "PnŚ"

Anna Lewandowska w "Pytaniu na śniadanie" przyznała, że słyszała okrutne pytania na temat jej chorego syna. Zdradziła, jak na nie zareagowała.

Anna Lewandowska jest od lat związana z TVP"Pytaniem na śniadanie", gdzie prowadzi segment poświęcony show-biznesowi "Czerwony dywan". Dziennikarka niejednokrotnie mówiła publicznie, że ma dwoje dzieci, a jedno z nich jest poważnie chore. Teraz na antenie śniadaniówki znów wspomniała o synu. Padły przy tym gorzkie słowa. 

Zobacz wideo Racewicz o okresie pracy w "Pytaniu na śniadanie". "Niestety czasy prezesa Kurskiego"

Anna Lewandowska wspomina w "Pytaniu na śniadanie" o chorym dziecku 

W najnowszym wydaniu "Pytania na śniadanie" Lewandowska mówiła o Aleksandrze Kwaśniewskiej i o tym, jak córka byłego prezydenta dba o swoją prywatność. Kwaśniewska głośno mówi o tym, że pytania dotyczące tego, że jest osobą bezdzietną, są nie na miejscu. Lewandowska podkreślała, że zgadza się z Kwaśniewską, która apeluje o to, by nie zadawać kobietom pytań o to, dlaczego nie zdecydowały się na dzieci. Takie zaczepki mogą być bowiem bardzo krzywdzące. Mówiąc o tym, Lewandowska gorzko przyznała, że sama spotykała się z bolesnymi i wścibskimi zaczepkami. - Mam dziecko z niepełnosprawnością i to pytanie, które mnie zawsze oburza, to jest takie pytanie ludzi - zaczęła, po czym je przytoczyła:

 Ale co? Ale w ciąży wiedziałaś, że to dziecko będzie chore?

- miała usłyszeć. Lewandowska, przywołując tę zaczepkę, wyraźnie zdenerwowana podsumowała. - A co cię to, przepraszam bardzo, interesuje? To jest moja decyzja, czy ja chcę urodzić chore dziecko, czy nie chcę, czy wiedziałam, że jest chore. Uważam, że naprawdę ludzie często nie mają klasy. Są po prostu zbyt wścibscy - wyznała na antenie TVP. 

Anna Lewandowska o chorym synu: Może kiedyś się doczekam i powie "mama"

Syn Anny Lewandowskiej Leo zmaga się z problemami zdrowotnymi już od urodzenia. Lekarze zdiagnozowali u chłopca wadę mózgu i wady serca. W 2022 roku Anna Lewandowska poinformowała, że Leo zaczął także dostawać ataków padaczki. Ponadto zdiagnozowano u niego zaawansowaną zaćmę. Konieczna była operacja oczu. Opublikowała wówczas w mediach społecznościowych przejmujący wpis. "Dwie operacje ratujące życie, kilka kolejnych, mnóstwo miesięcy w szpitalu, ponad dziewięć lat rehabilitacji. Nikt nie potrafi śmiać się tak radośnie jak on! Może kiedyś się doczekam i powie 'mama'. Chciałabym i staram się, by był najkochańszym dzieckiem na świecie. Mój skarbulek" - mogliśmy przeczytać

Oglądasz "Pytanie na śniadanie"?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.