39-latka urodziła 11 dzieci, kolejne jest w drodze. "Ludzie zakładają, że są brudne i rozbrykane"

Satu Nordling Gonzalez stawia rodzinę na pierwszym miejscu. Razem z partnerem doczekała się 11 potomków i co więcej - para czeka na dwunaste dziecko. Jak influencerka radzi sobie z tak dużą rodziną?

Niektórzy rodzice uważają, że przy dwójce dzieci jest wiele pracy. Ogromny szok na twarzach wielu matek czy ojców wywołuje fakt posiadania aż 11 potomków. 39-letnia Satu Nordling Gonzalez jest mamą na pełen etat i nie kryje dumy z tak licznej rodziny. W sieci łamie stereotypy i chętnie opowiada o blaskach oraz cieniach macierzyństwa.

Zobacz wideo

Satu Nordling Gonzales urodziła się po to, aby być mamą. Zmęczenie odczuwa czasami już o poranku

Wspomniana mama zajmuje się na co dzień domem oraz aktywnie prowadzi konto na Instagramie, na którym ma 609 tys. obserwatorów. Przedstawia fanom kulisy życia prywatnego, gdzie chwali się pięcioma córkami i piątką synów. Influencerka jest w kolejnej ciąży, zatem ta gromadka wkrótce się powiększy. Na początku maja Gonzales poinformowała media o tym, że jest w 25. tygodniu. Na ten moment i tak nie narzeka na brak obowiązków. - Bycie matką to ogromna praca i poświęcenie. Czasami zmęczenie ogarnia mnie jeszcze przed śniadaniem. Jednak uśmiech i miłość dzieci to najlepsza nagroda za opiekę nad nimi - mówiła w jednym z wywiadów. Najwięcej uwagi wymaga oczywiście roczny synek. Internauci, którzy nie mają tak licznego potomstwa, często dochodzą do nieprawdziwych wniosków, które Satu Nordling Gonzales postanowiła sprostować w jednym z wywiadów.

Ludzie zakładają, że w dużej rodzinie cały czas panuje chaos, dzieci są brudne i rozbrykane. Potem widzą nasze pociechy i zmieniają zdanie. Zależy mi na tym, żeby moje dzieci zawsze miały czyste ubrania, ułożone włosy i wiedziały, jak się zachować

- wyznała w mediach. Zdjęcia rodziny znajdziecie w galerii.

Satu Nordling Gonzales straciła córkę, kiedy ta miała 13 lat. Co spotkało Vanessę?

Rok temu w rodzinie Satu Nordling Gonzales doszło do tragedii. Jedna z córek influencerki, Vanessa, zmarła w wieku 13 lat. "W nocy z niedzieli na poniedziałek 15 maja obudziłam się, gdy Vanessa czuła się niedobrze i wymiotowała w swoim pokoju. Myślałam, że denerwuje się operacją, którą będzie miała rano. Tydzień wcześniej miała uszkodzone kolano i zerwane więzadło krzyżowe. Zabrałam ją na patio i powiedziała, że bolą ją plecy. Wkrótce trudno było jej oddychać. Karetka przyjechała, zanim zdążyłam się rozłączyć. Wszystkie pierwsze badania wyglądały dobrze, ale ze względu na spuchnięcie gardło z zewnątrz, pojechała karetką do szpitala z mężem. Zadzwonił do mnie, jak przyjechali i powiedział, że wszystko jest ok. Położyłam z powrotem do łóżka maluchy, które się obudziły podczas tego wszystkiego. Potem mąż dzwonił znowu o czwartej. Vanessa miała zatrzymanie akcji serca" - napisała influencerka.

Wyobrażacie sobie mieć 11 potomków?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.