Piotr Gąsowski nie chce ślubu, choć życie uczuciowe ma burzliwe. Spotykał się z ośmioma kobietami naraz

Znany i lubiany aktor, popularny prezenter telewizyjny i artysta kabaretowy. Na przestrzeni lat pojawiał się na ekranach telewizorów nie tylko w produkcjach filmowych i serialowych, lecz także w różnych programach rozrywkowych. Wiele emocji wśród fanów Piotra Gąsowskiego budzi zarówno jego kariera, jak i bujne życie prywatne.

Piotr Gąsowski, wielu fanom znany jako prowadzący program "Twoja twarz brzmi znajomo", sam ma wiele twarzy. Gwiazda polskiego kina, teatru i seriali, showman, prezenter, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystów ostatnich dekad. Wierną rzeszę wielbicieli zapewniły mu talent i niezwykła aktorska wszechstronność. Wcielał się w wiele ról - od błyskotliwych komediowych kreacji, takich jak chociażby doktor Czesław Basen w serialu "Daleko od noszy", po poruszające dramatyczne kreacje. Jego talent i charyzma na scenie nieraz hipnotyzowały krytyków i publiczność. Ale równie często co o zawodowych poczynaniach Piotra Gąsowskiego możemy usłyszeć o jego życiu prywatnym. I nic dziwnego, bo te zdecydowanie można nazwać bujnym. Mimo to nigdy się nie ożenił, a swego czasu spotykał się z ośmioma kobietami jednocześnie. Bo, jak twierdzi, wolne związki są po prostu wygodniejsze.

Zobacz wideo Była zaskoczona?

Ze sceny na ekrany

Piotr Gąsowski przyszedł na świat w Mielcu 16 kwietnia 1964 roku jako syn prof. Włodzimierza Gąsowskiego, pracownika naukowego Wydziału Inżynierii Lądowej i Transportu Politechniki Poznańskiej. Od strony matki ma korzenie rosyjskie - malarka Nina Gąsowska ukończyła w Moskwie Akademię Sztuk Pięknych. W młodości Piotr przez kilka lat trenował judo, ale szybko zwrócił się w stronę sztuki. Był członkiem artystycznej drużyny harcerskiej "Łejery" w Poznaniu.

Kiedy przyszedł czas na wybór studiów, nie wahał się długo. PWST w Warszawie ukończył w 1986 roku, wówczas również zaliczył swój debiut - wcielił się w rolę doktora Nakamury w spektaklu "Happy End" w reżyserii Olgi Lipińskiej. Wkrótce potem został aktorem warszawskiego Teatru Komedia. Zachwycał na scenie w sztukach takich jak "Kariera Alfa Omegi", "Ćwiczenia kabaretowe" i "Ich czworo". W 1992 w duecie z Robertem Rozmusem otrzymał pierwszą nagrodę na 13. Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Ale już niebawem miał się o niego upomnieć ekran.

Kariera telewizyjna Piotra Gąsowskiego rozpoczęła się w 1992 roku. Jak często bywa, nie był to spektakularny debiut - aktor wystąpił w kampanii reklamowej chipsów firmy Star Foods. Ale już rok później pojawił się na srebrnym ekranie w filmie "Limuzyna Daimler Benz". Wkrótce potem kariera Piotra Gąsowskiego nabrała rozpędu. Świat show-biznesu dostrzegł jego potencjał komediowy i aktor zaczął zyskiwać popularność w produkcjach takich jak "Szpital na perypetiach", "Daleko od noszy", "Hela w opałach" i "Duch w dom". Dał się poznać także jako aktor dubbingowy, a od połowy lat 90. również jako prezenter telewizyjny. Na przestrzeni lat był gospodarzem programów takich jak "Kalambury", "Dubidu", "Taniec z gwiazdami" i "Twoja twarz brzmi znajomo". 

Serce nie sługa

Życie prywatne Piotra Gąsowskiego nie bez przyczyny wzbudza wśród fanów aktora wiele emocji. Działo się w nim bardzo dużo. Będąc gościem podcastu "WojewódzkiKędzierski", aktor wyznał, że w młodości spotykał się z aż ośmioma kobietami jednocześnie. - Tak, ale wszystkie te kobiety były mi bardzo bliskie. To nie było zaliczanie, to był krąg ośmiu dziewczyn. One nie miały związków, ja nie byłem w związku. To było dawno, byłem młody, nikogo nie krzywdziłem, nikogo nie zdradzałem - tłumaczył. Z czasem jednak aktor zdecydował się na poważny związek z jedną kobietą. Wybranką jego serca została Hanna Śleszyńska. Para tworzyła zgodny związek przez 14 lat i doczekała się syna Jakuba. "Na początku zakochałem się w Hani jako aktorce. Ona była już kilka lat po debiucie, ja świeżo po szkole teatralnej. Byłem jej fanem, pod koniec lat 80. chodziłem na każde jej przedstawienie. Zachwycało mnie jej ciepło, humor, temperament i oryginalna uroda. Im dłużej i więcej na nią patrzyłem, tym bardziej mi się podobała" - wspominał aktor w jednym z wywiadów.

Hanna Śleszyńska, Piotr GąsowskiHanna Śleszyńska, Piotr Gąsowski KAPiF

Związek z Hanną Śleszyńską nigdy nie został sformalizowany. Zresztą podobnie jak żaden inny, bo Piotr Gąsowski twierdzi, że wolne związki są po prostu wygodniejsze, a co więcej, zbyt ceni swoją wolność, aby składać deklaracje "aż po grób". "Miałem ogromne szczęście, bo kobiety, które kochałem, nigdy nawet nie starały się ograniczać mojej wolności i nigdy nie nalegały na ślub" - wyznał aktor w jednym z wywiadów. Związek z Hanną Śleszyńską zakończył się po 14 latach - aktor wyprowadził się z domu. Po latach wspominał tamten czas ze smutkiem.

Przez pierwszy rok czułem się fatalnie. Nie, nie byłem królem balu. (...) Miałem bardzo silny emocjonalnie poprzedni związek z Hanią. Rozstanie z nią to była moja pierwsza wielka porażka. Bałem się angażować w nowy związek w obawie przed tym, czego już zaznałem

- podsumował w 2012 roku w wywiadzie dla magazynu "Gala". Po pewnym czasie Piotr Gąsowski był jednak gotowy na nowy związek. Tym razem jego wybranką została towarzyszka z programu "Taniec z gwiazdami" Anna Głogowska. Choć para zajęła w programie dopiero piąte miejsce, zamiast z Kryształową Kulą opuściła program z inną, cenniejszą nagrodą - miłością. Ale zakochani długo ukrywali swoje uczucie przed blaskiem fleszy. Ujawnili się dopiero wówczas, kiedy zostali rodzicami córki Julii. Niestety, również i ten związek nie przetrwał próby czasu. Nie było jednak rozwodu, bo - tak jak i wcześniej - para nie zdecydowała się sformalizować swojej relacji. Pojawiały się co prawda spekulacje, jakoby mieli planować ślub w Las Vegas, ale niedoszła panna młoda szybko je ucięła. "Ślubu nie będzie, nigdy w życiu. Nie jestem osobą, która ślubuje, która przyrzeka, która tego chce, która za tym tęskni. Nie, nie, nie!" - wyznała Anna Głogowska w rozmowie z "Faktem". Po 11 latach związek pary przeszedł do historii.

Głogowska i Gąsowski z córkąGłogowska i Gąsowski z córką Kapif.pl

"Bardzo porządny człowiek"

"Jeśli chodzi o uczucia, nie można robić żadnych planów i niczego nie wolno deklarować raz na zawsze. Nie potrzeba też zaświadczenia z USC, by potwierdzić, że ludzie naprawdę się kochają" - powiedział Gąsowski podczas premiery swojej książki "Co mi w życiu nie wyszło?". Jednak pomimo rozstań, z dwiema byłymi partnerkami - Hanną Śleszyńską i Anną Głogowską - utrzymuje niezwykle ciepłe, rodzinne relacje. Wszyscy wspierają się w trudnych chwilach i towarzyszą sobie w pięknych momentach. Dość wspomnieć, że swoje poprzednie urodziny Piotr Gąsowski świętował w towarzystwie byłych partnerek. Wszyscy wybrali się wówczas na wypad do Krakowa. "Dziękuję wam, drogie dziewczyny i mamusie naszych dzieci, Haniu i Aniu, za to, że was mam i wy macie mnie i, że nasze dzieci mają siebie, a my mamy siebie wszyscy nawzajem! I że sobie kibicujemy" - napisał wówczas gwiazdor w swoich mediach społecznościowych pod wspólnym zdjęciem.

 

Pomimo burzliwego życia uczuciowego Piotr Gąsowski udowadnia, że po zakończonym związku można się ze sobą przyjaźnić. "Wbrew pozorom jestem bardzo porządnym człowiekiem. Jak mówi Majka Jeżowska: Gąs, ty jesteś bardzo porządnym człowiekiem, tylko nikt o tym nie wie (...). Jestem porządnym facetem, dobrym ojcem" - wyznał Piotr Gąsowski w jednym z wywiadów.

Który program z udziałem Piotra Gąsowskiego jest twoim ulubionym?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.