Prawdziwy skandal. Była partnerka 50 Centa oskarża go o obrzydliwe czyny. Raper walczy o dziecko

Burza w sieci po ostatnim oświadczeniu byłej partnerki amerykańskiego rapera. 50 Cent podjął stanowcze kroki i zapowiada walkę o opiekę nad synem.

Daphne Joy opublikowała niedawno oświadczenie, które wstrząsnęło internetem. Była partnerka rapera oskarżyła go o znęcanie się i zaniedbywanie syna. "Skupmy się na twoich prawdziwych złych czynach. Gwałciłeś mnie i znęcałeś się nade mną fizycznie. Nie jesteś już moim ciemiężycielem i od tej chwili mój Bóg będzie się tobą zajmował" - pisała matka 12-letniego Sire. Później Joy dodała, że choć muzyk mieszkał bardzo blisko swojego syna, miał odwiedzić go jedynie kilka razy w ciągu dwóch lat. 50 Cent od razu zareagował twierdząc, że fałszywe oskarżenia są odpowiedzią na jego walkę o opiekę nad dzieckiem

Zobacz wideo Sebastian Fabijański o zakończeniu kariery rapera. Mówi, czego mu szkoda

50 Cent odpowiada na zarzuty swojej byłej partnerki

Raper przekazał oświadczenie TMZ, w którym odniósł się do oskarżeń Daphne Joy. "Niepokojące zarzuty zawarte w pismach procesowych, złożonych pod przysięgą niedawno przez Daphne Joy, matkę mojego 12-letniego dziecka, zmusiły mnie do podjęcia wszelkich niezbędnych działań prawnych, aby go chronić. Fałszywe i bezpodstawne oskarżenia ze strony Daphne Joy są wyraźnie odpowiedzią na moją decyzję o ubieganie się, o wyłączną opiekę nad moim synem. Mój syn, Sire, jest moim głównym priorytetem i obecnie skupiam się wyłącznie na zapewnieniu mu bezpiecznego środowiska" - tłumaczył 50 Cent.

50 Cent50 Cent 50 Cent w tarapatach? Była partnerka oskarża go o molestowanie. Raper walczy o dziecko. Fot. @50cent/ Instagram

Daphne Joy zamieszana w handel ludźmi? 

Od dłuższego czasu w mediach pojawiają się niepokojące informacje o amerykańskim raperze skonfliktowanym z 50 Centem, Diddym. Na przełomie 2023 i 2024 roku mężczyznę dotknęła fala pozwów. Ma on być rzekomo zamieszany w handel ludźmi i sutenerstwo. Ze sprawą może być powiązana również Daphne Joy. Modelka podobno należała do grupy skupionej wokół rapera, która miała zajmować się handlem ludźmi i świadczyć usługi seksualne. Daphne miała być jedną z kilku pracownic, którym w zamian za usługi raper rzekomo wypłacał "miesięczne stypendium". Była partnerka 50 Centa nie odniosła się na razie do pogłosek. Z kolei prawnik Diddy'ego zapewnił, że ten "jest niewinny i będzie walczył każdego dnia, aby oczyścić swoje imię". ZOBACZ TEŻ: Wściekły 50 Cent rzucił mikrofonem w tłum i rozciął głowę fance. Już złożyła zawiadomienie na policję

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.