Morawiecki u Żurnalisty opowiedział o zmarłej siostrze i przyrodnim bracie. "Nie widziałem go kilka lat"

Mateusz Morawiecki udzielił wywiadu Żurnaliście. Były premier został zapytany o tematy związane z życiem prywatnym. I tak opowiedział o rodzeństwie. O przyrodnim bracie też, zaprzeczając jego wcześniejszym słowom na temat momentu, w którym się poznali.

Mateusz Morawiecki chyba pozazdrościł Andrzejowi Dudzie, że udzielił wywiadu w "Kanale Zero". Były premier także postanowił dotrzeć do szerszej publiczności i pojawił się w podcaście "Żurnalisty", który zwykle rozmawia z celebrytami i gwiazdami, a który ma poważne problemy z prawem (w 2022 roku okazało się, że jest winny blisko pół miliona złotych różnym firmom i osobom prywatnym). Żurnalista słynie też z kontrowersyjnych rozmów, czego przykładem jest ta z Jakubem Rzeźniczakiem. Były premier bardzo starał się ocieplić swój wizerunek, dlatego mówił m.in. o dzieciństwie, swoich dzieciach i rodzinie. Uwagę zwraca fragment wypowiedzi na temat sióstr i przyrodniego brata. 

Zobacz wideo Szokujące zachowanie Morawieckiego. Przeklął na spotkaniu. "J***ć PiS"

Mateusz Morawiecki o siostrach. Jedna z nich zmarła

Mateusz Morawiecki jest czwartym dzieckiem Kornela Morawieckiego i Jadwigi Morawieckiej. W rozmowie z Żurnalistą wspomniał o siostrach. Sporo miejsca poświęcił zwłaszcza nieżyjącej już Magdalenie, której nigdy nie poznał, bo zmarła w okresie niemowlęctwa. Zdiagnozowano u niej poważną chorobę genetyczną. 

Mam trzy siostry, dwie starsze, jedną młodszą. Chociaż raczej powinienem powiedzieć cztery siostry - jedna siostra zmarła w moim wczesnym dzieciństwie. Była odrobinę starsza ode mnie. Za szybko rosło jej serce - to taka choroba genetyczna. Umarła równo po pięciu miesiącach [od narodzin - red.]. Nigdy jej nie poznałem. Miała na imię Magdalena

- powiedział. Na tym temat sióstr się nie zakończył. - Wszystkie są inne, mają całkiem różne charaktery, bardzo się kochamy, ale trudno powiedzieć, że stanowimy zespół. Nie, nie stanowimy - przyznał. To ostatnie sformułowanie jest bardzo wymowne, biorąc pod uwagę, że w 2023 roku wybuchł skandal z udziałem jego najstarszej siostry Anny, która według ustaleń "Gazety Wyborczej" i "Nowej Gazety Trzebnickiej" w 2019 roku rzekomo miała być fikcyjnie zatrudniona w Urzędzie Miejskim w Trzebnicy. - Umowa oczywiście fikcyjna, bo nikt jej w pracy nie widzi, nie ma jej na listach obecności. To zakamuflowany lobbing opłacany z pieniędzy podatników - mówił informator dziennikarzy. Do sprawy odniosła się sama zainteresowana. Anna Morawiecka zapowiedziała wówczas pozew. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ. 

Mateusz Morawiecki zapytany o przyrodniego brata. "Poznaliśmy się, jak on miał kilka lat"

Co ciekawe, Morawiecki zarówno na przestrzeni lat, jak i w samym wywiadzie niewiele mówił o przyrodnim bracie, toteż Żurnalista postanowił go o niego sam zapytać. - Dał pan szansę w życiu swojemu bratu Jerzemu? Bo poznaliście się panowie chyba dopiero na pogrzebie - dociekał dziennikarz. 

- Nie, nie, nie. Poznaliśmy się wcześniej, widzieliśmy się wcześniej, ale tutaj różnica wieku jest bardzo duża. Myślę, że jestem dla niego kimś pomiędzy starszym bratem a ojcem. (...) Daję mu tę szansę, staram się prostować jego ścieżki, bo to bliska mi osoba. Rzeczywiście poznaliśmy się, jak on miał kilka lat, ja potem nie widziałem go kilka lat, jak był nastolatkiem. Natomiast z racji wieku bliższy kontakt złapaliśmy jakieś dziesięć lat temu, paręnaście lat temu. W 2009 roku było takie spotkanie rodzinne szersze, na którym on też był. (...) Staram się, żeby był pracowity - staram się to eufemistycznie ująć - żeby wykorzystywał swoje zdolności

- opowiadał.

Przypomnijmy, że Jerzy Morawiecki jest nieślubnym synem Kornela Morawieckiego i jego kolejnej partnerki - Anny Michalczyk (Kornel Morawiecki poznał ją na wyjeździe, który zorganizowała jego ówczesna żona Jadwiga Morawiecka). Jerzy urodził się w 1993 roku, toteż między nim a Mateuszem Morawieckim jest 25 lat różnicy. 

Bogdan Rymanowski w swojej książce "Dopaść Morawieckiego. Życie doczesne i wieczne Kornela buntownika" zamieścił wypowiedź przyrodniego brata byłego już premiera. Mężczyzna przyznał, że nie utrzymuje zażyłych kontaktów z Mateuszem Morawieckim. "Moje kontakty z Mateuszem są rzadkie, jest bardzo zajętym człowiekiem. Właściwie to po raz pierwszy rozmawialiśmy ze sobą na pogrzebie. Najlepsze relacje mam z Anną Morawiecką, jest przyjaciółką mojej mamy" - mogliśmy przeczytać. 

 

W tej samej książę Anna Michalczyk opowiedziała, jak zakochała się w 15 lat od niej starszym Kornelu Morawieckim. "Zaczęliśmy się ze sobą spotykać. A ja w pewnym momencie opowiedziałam o wszystkim pani Jadwidze [Morawieckiej - red.]. Zareagowała tak jak każda kobieta. Miałam wyrzuty sumienia, więc przestaliśmy się spotykać. Właściwie to ja go zostawiłam. Strasznie to przeżyłam. Jednak uważałam, że jego rodzina jest ważniejsza" - wyznała. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.