Robert Lewandowski postawił wyraźną granicę. Chodzi o Klarę. "To ją przerażało"

Anna Lewandowska wraz z Robertem Lewandowskim doczekała się dwóch córek. Rodzina obecnie mieszka w Barcelonie. Trenerka w najnowszym wywiadzie zdradziła, jak z sławą radzą sobie jej córki. Starsza z nich znalazła się w niekomfortowej sytuacji.

Anna Lewandowska po przeprowadzce do Barcelony szybko odnalazła się w nowym miejscu. Trenerka prężnie działa też w biznesie, niebawem planuje ruszyć ze startem własnej siłowni w Hiszpanii. Razem z mężem Robertem Lewandowskim robi co może, by zapewnić szczęśliwe dzieciństwo córkom. Przypomnijmy, że starsza Klara przyszła na świat w 2017 roku, młodsza Laura urodziła się trzy lata później. Szczególnie Klara ostatnio zaczęła zdawać sobie sprawę z popularności rodziców. Lewa w najnowszym wywiadzie opowiedziała, jak jej pociechy radzą sobie z ich sławą i zainteresowaniem ze strony fanów. 

Zobacz wideo Anna Lewandowska o córkach. Internautka zarzuciła jej zaniedbanie

Córka Lewandowskich przez ich sławę znalazła się w niekomfortowej sytuacji. "To ją przerażało"

Anna Lewandowska udzieliła wywiadu Januszowi Schwertnerowi z portalu goniec.pl. Ujawniła, że siedmioletnia już Klara zaczęła zdawać sobie sprawę z popularności rodziców. - To jest największe wyzwanie dla nas jako rodziców: mieć na uwadze jej perspektywę, ewentualne obawy, towarzyszyć jej w tym, wspierać - zaczęła trenerka. Przy okazji zdradziła, że z powodu jej i Roberta rozpoznawalności siedmiolatka znalazła się w stresującej sytuacji. 

Zdajemy sobie sprawę, że to dla niej sytuacja zastana, a przecież bardzo nieoczywista, trudna do przyswojenia dla dziecka. Był czas, gdy to wszystko ją przerażało. Szliśmy razem, a ona pytała: 'Mamo, dlaczego, jak jesteśmy na spacerku i spędzamy razem czas, to ciągle ktoś podchodzi i prosi o zdjęcie?'. Wprost komunikowała, że jej się to nie podoba

- mówiła Lewandowska. 

 

Robert Lewandowski postawił granicę 

W pewnym momencie piłkarz i napastnik FC Barcelony postanowił postawić granicę, gdy spędza czas z córkami i w tym czasie napotyka na fanów. Zaczął odmawiać robienia zdjęć. - Kiedyś Robert miał podobną sytuację. Byli gdzieś razem z Klarą, grupka osób chciała zrobić sobie z nim zdjęcia. Zauważył, że nasza córka nie czuje się komfortowo. Wtedy postawił granicę: żadnych zdjęć, autografów, gdy dzieci są z nami - wyznała Anna.

Jak wyjaśniła, mimo popularności, piłkarz jest też ojcem, a córki nie muszą umieć radzić sobie z fanami, którzy są dla nich obcymi osobami. W pewnym momencie jednak Klara oswoiła się ze sławą ojca. - To wynikało z troski, nie z braku szacunku do fanów. Jakiś czas później znów byli gdzieś we dwoje. Grupa dzieciaków zauważyła Roberta i też liczyła na fotki. Chciał być konsekwentny, ciągle miał w głowie, jak to działa na Klarę. Ale wtedy ona nagle go poprosiła: 'Tatuś, zobacz, te dzieci tak bardzo chcą z tobą zdjęcie, proszę, zrób to!'. Robert dopytał, czy na pewno będzie się z tym dobrze czuła. 'Tak, tato, one tak bardzo cię uwielbiają' - dodała trenerka. 

Przy okazji Lewa ponownie nawiązała do charakteru młodszej córki i nie ukrywała, że bardzo różni się Klary. - To mnie fascynuje i pewnie wiele innych mam mnie zrozumie: jak to możliwe, by nasze dzieci były tak bardzo różne od siebie? Laura nigdy nie milczy. Mówi bez przerwy. A jej ulubione słowo to "dlaczego?" Nie ma chwili, by nie miała do nas jakiegoś pytania. Oczywiście cierpliwość to jak na razie nie jest jej mocna strona. Odpowiedzi oczekuje na już. Laura to wulkan energii - wyjaśniła. Więcej zdjęć trenerki z córkami znajdziecie w naszej galerii na górze strony. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.