Katarzyna Dowbor sporo schudła. Zdradziła swój sekret. "Myślę, że to jest efekt..."

Katarzyna Dowbor udzieliła ostatnio wywiadu, w którym opowiedziała o swojej metamorfozie. Jak się okazuje, schudła już dziesięć kilo. Zdradziła swój sposób na doskonałą sylwetkę.

Ostatni czas był bardzo intensywny dla Katarzyny Dowbor. W jej życiu nie brakowało zmian. W 2023 roku została zwolniona z Polsatu, przez co musiała pożegnać się z programem "Nasz nowy dom". Dowbor nie kryła żalu. "W tym roku obchodzę czterdziestolecie pracy zawodowej i podziękowano mi za współpracę z Polsatem. Nowe szefostwo, nowe porządki i to odmładzanie wszystkiego i wszystkich" - pisała na Instagramie. Dowbor nie mogła jednak długo narzekać na brak pracy. Po wielkiej rewolucji w TVP dołączyła do grona prowadzących "Pytania na śniadanie". Przypomnijmy, że pracowała wcześniej w tej stacji przez 30 lat. W 2013 roku nagle ją zwolniono. Prezenterka wróciła do TVP i tworzy zgrany duet z Filipem Antonowiczem. Myślicie, że to koniec zmian w życiu Dowbor? Nic z tych rzeczy.

Zobacz wideo Elżbieta Romanowska przerwała wywiad. Nie chciała rozmawiać o Katarzynie Dowbor

Katarzyna Dowbor sporo schudła. Wszystko przez jej pracę. "Jest power, są emocje"

Katarzyna Dowbor opowiedziała w rozmowie z "Faktem" o swojej metamorfozie. - Trochę schudłam. Może z dziesięć kilogramów - wyznała. Dowbor wyjawiła, że to nie efekt diety. Schudła dzięki nowemu wyzwaniu, jakim jest praca w śniadaniówce. Wspomniała o emocjach. - Po prostu myślę, że to jest efekt pracy. Jest zadanie do wykonania, jest power, są emocje, które spalają nie tylko energię, ale przede wszystkim kalorie - mówiła dla "Faktu". Katarzyna Dowbor już odczuwa efekty swojej metamorfozy. - Teraz wchodzę we wszystkie stare ciuchy - mówiła. Prezenterka opowiedziała także o powrocie do Telewizji Polskiej. - Spotkałam na korytarzach kolegów realizatorów, operatorów i dziennikarzy, z którymi kiedyś pracowałam. Cieszę się, że tam są. Przyjemnie jest słyszeć: cześć Kaśka, miło cię znowu widzieć - mówiła dla "Faktu".

 

Katarzyna Dowbor poświęca się dla pracy. Wstaje skoro świt

Katarzyna Dowbor nie ukrywa, że praca w śniadaniówce jest dla niej nowym wyzwaniem. Przez wiele lat nie prowadziła programów na żywo. "Pytanie na śniadanie" wymaga od niej pewnych wyrzeczeń. Dowbor musi wstawać skoro świt. Dojazd do pracy zajmuje jej trochę czasu. - Wstaję o godz. 4.30, bo mieszkam na wsi pod Warszawą. Mam 40 minut na dojazd, ale jeszcze się trzeba umalować, przejrzeć scenariusz, ustawić kadry. Uwielbiam pracować na żywo i powiem szczerze, że kiedy dostałam taką propozycję, bo to mnie zaproponowano, najpierw byłam zaskoczona, a potem sobie pomyślałam: no dziewczyno! Sprawdź się, pokaż, że tego poweru ci jeszcze trochę zostało, że kobiety dojrzałe też dają radę. Też mogą - mówiła dla "Faktu". ZOBACZ TEŻ: "Nasz nowy dom". Wiesław Nowobilski szczerze o Katarzynie Dowbor. "To nie jest tak, że się pstryknie palcem"

Katarzyna DowborKatarzyna Dowbor Fot. KAPiF.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.