Dagmara Kaźmierska rozprawia o małżeństwie i byłym mężu. To rzadkość. "Pierwszy rozwód nie wyszedł"

Choć Dagmara Kaźmierska nie ukrywa burzliwej przeszłości, to bardzo rzadko o niej mówi. Właśnie zrobiła wyjątek i opowiedziała nieco o swoim małżeństwie. Jak to się stało, że tak wielka miłość zakończyła się rozwodem?

Dagmara Kaźmierska zyskała popularność dzięki udziałowi w programie "Królowe życia". Widzowie dosłownie pokochali ją za szczerość i dystans do siebie, a także poczucie humoru. Obecnie możemy śledzić jej poczynania w "Tańcu z Gwiazdami". Celebrytka trenuje pod czujnym okiem Marcina Hakiela. W związku z udziałem w nowym formacie królowa życia cieszy się wzmożonym zainteresowaniem wśród mediów. W jednym z ostatnich wywiadów otworzyła się na temat małżeństwa i rozgadała się o byłym mężu. Rzadko to robi.

Zobacz wideo Za czym goni Dagmara Kaźmierska? "Ja już się swoje wylatałam tyle, jakbym miała 200 lat"

Dagmara Kaźmierska szczerze o małżeństwie i byłym mężu. "To była duża miłość"

Dagmara Kaźmierska i Paweł Kaźmierski byli małżeństwem przez 23 lata. Poznali się młodo. Ona miała 19 lat, a on był cztery lata starszy. Historia ich związku była dość burzliwa. W 2001 roku mężczyzna ściął się z pewnym gangsterem, a następnie usłyszał zarzut zabójstwa. Razem z ukochaną przez cztery lata ukrywali się w Stanach Zjednoczonych. Złapano go dopiero po powrocie do Polski. Niedługo później do więzienia trafiła również Dagmara Kaźmierska. Para pobrała się w areszcie. Tam też na świat przyszedł ich syn - Conan. W rozmowie ze Światem Gwiazd celebrytka wróciła pamięcią do tamtych czasów. Wspomniała m.in. o pierwszym spotkaniu. Wówczas nie wiedziała, kim jest, dlatego przedrzeźniała go razem z koleżankami. - Ja nie wiedziałam, że to on. A później byłam dziewczyną jego kolegi. I on nas zapoznał. On mnie, ja jego. I na następny dzień już był u mnie w Polanicy. […] Ja wszystko pamiętam, jak ja byłam ubrana. […] Miałam 19 lat - wspominała. Później dodała, że bardzo szybko doszli do wniosku, że chcą być razem. - Ale tylko się widzieliśmy, no bo jeszcze byliśmy z partnerami. I później jakoś to tak poszło, że zabrał mnie od kolegi. Zakochałam się, straciłam głowę dla mojego męża. Koniec świata był - mówiła. Jak się okazuje, Dagmara Kaźmierska do dziś mówi o byłym mężu, jako o miłości życia. 

Wiadomo, już bardzo wiele lat nie jesteśmy razem. Ale ja wiem, że to była duża miłość. Prawdziwa miłość. Taka ogromna, taka szalona. To jest tylko raz. Ponieważ nasze serce jest jedno. […] I ono nie jest w stanie dwa razy tak zwariować, żeby całe serce było zagarnięte tylko dla jednej osoby. A w czasie, kiedy ja byłam z moim mężem i on ze mną, myśmy mieli tylko siebie

- opowiadała. Po czym dodała, że Paweł Kaźmierski obecnie tworzy nowy związek z inną kobietą. Ma dzieci i jest szczęśliwy. - Ale to nie będzie ta młodzieńcza, wielka, pierwsza miłość, która bardzo wiele lat przetrwała i która dała owoc miłości dziecku. […] U nas było wszystko. I przeżycia były różne, ukrywanie się, ta Ameryka. Myśmy tyle przeżyli z moim Pawłem, że nikt z nim już tyle nie przeżyje. Ani ja z żadnym już tak nie przeżyję - wyznała. Po zdjęcia dotyczące tematu zapraszamy do naszej galerii w górnej części artykułu.

Dagmara Kaźmierska wspomina rozwód. "Myśmy mieli bardzo burzliwe dwadzieścia kilka lat"

Mimo wielkich uczuć małżeństwo Dagmary Kaźmierskiej nie przetrwało. Dlaczego tak się stało? Ta opowieść może wzbudzić silne emocje. Podczas tej samej rozmowy wyszło na jaw, że para wycofała się z pierwszej rozprawy rozwodowej. - No nie wyszło. On wiele lat był w zakładzie karnym, ja też byłam. Dużo rzeczy się wydarzyło.[...] Zła energia się po prostu wkradła. I z przekory, ze złośliwości wobec siebie podjęliśmy decyzję o rozwodzie. Pierwszy rozwód nie wyszedł, bo popłakaliśmy się oboje na sprawie rozwodowej. Sędzina mówi: ja tu widzę miłość, a nie żaden rozwód. Nawet nie było czasu na separację. Powiedziała, że nie daje rozwodu. Pogodziliśmy się, ale jakieś tam różne zostały rzeczy. I coś wyszło gdzieś. Coś poszło. I podjęliśmy decyzję o rozwodzie - zdradziła. Jak się jednak okazało, jakiś czas nawet po rozwodzie byli małżonkowie żyli razem.

I uważaliśmy, że to była zła decyzja. Ale chyba teraz jest, jak jest. Ludzie nie są ze sobą do końca życia krzyżem przywiązani. On ma rodzinę, jest zadowolony. Ja mam też moją rodzinę. Jestem zadowolona. Wszystko jest dobrze. Myśmy mieli bardzo burzliwe dwadzieścia kilka lat. [...] była bardzo duża rozłąka, były łzy. Było tak strasznie dużo emocji u nas. Mój mąż już teraz żyje spokojnie.

- wyjawiła. Na zakończenie uchyliła rąbka tajemnicy i wyjawiła również, jak układają się relacje syna z ojcem. Obaj panowie są niemal jak dwie krople wody. - To są bardzo silne jednostki. Oni są bardzo podobni - mówiła. Na zakończenie zdradziła jeszcze, dlaczego nigdy nie wypowie się źle na temat byłego męża. - Ja nigdy o nim nie powiem źle, ponieważ on mi dał najlepsze, co mógł mi dać. On mi dał mojego Conana. Takiego fajnego syna mi dał - zapewniła. Spodziewaliście się takiego wyznania? ZOBACZ TEŻ: Dagmara Kaźmierska opuściła swój "barokowy pałac" aby być bliżej syna. Zabrała z niego kluczowy mebel.

Dagmara KaźmierskaDagmara Kaźmierska Fot. KAPiF.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.