Wbiła szpilę TVN24 i zarzuciła stacji manipulację. Zareagował dziennikarz. I to jak. "Zdradzę małą tajemnicę"

Internautka zarzuciła TVN24 stronniczość, bo w jednym z programów pominięto nazwisko kandydatki na prezydentkę Warszawy. Na zaczepkę odpowiedział dziennikarz stacji Radomir Wit, który przedstawił sytuację w innym świetle.

Już niebawem wybory samorządowe. Politycy dwoją się i troją, by wypaść jak najlepiej i wyprzedzić konkurentów w kampaniach wyborczych. Wiąże się to także z ich obecnością w programach telewizyjnych. Jedna z internautek uznała jednak, że nie wszystkim dana jest szansa, by zaprezentować się szerszej publiczności na antenie TVN24. Zarzuciła stacji nierzetelność - i się zaczęło. 

Zobacz wideo Szokujące zachowanie Morawieckiego. Przeklął na spotkaniu. "J***ć PiS"

TVN24 pomija kandydatkę na prezydentkę Warszawy? Radomir Witt odpowiada

3 marca niejaka Agata opublikowała na serwisie X krótki, acz złośliwy wpis, w którym zarzuciła TVN24 stronniczość. Z jej słów wynikało, że stacja w swoich materiałach dotyczących wyborów na prezydenta Warszawy poświęca czas antenowy jedynie kandydatom na to stanowisko i pomija kobietę, która ubiega się o fotel prezydentki stolicy. Oburzona internautka oznaczyła przy tym TVN24. "Wiecie, czego jeszcze nie dowiecie się z @tvn24? Tego, że Magda Biejat kandyduje na prezydentkę Warszawy. Kandyduje Trzaskowski i Bocheński. Poznacie nazwisko kandydatki Trzeciej Drogi na wiceprezydentkę. O Biejat ani słowa. Ciekawe, prawda?" - napisała. Na odpowiedź nie musiała długo czekać. Na jej zaczepkę zareagował dziennikarz stacji Radomir Wit. Jego odpowiedź była nieco sarkastyczna. 

Zdradzę małą tajemnicę - chciałem do swojego programu #BezKitu na rozmowę o wyborach i Warszawie zaprosić taki duet: panią wicemarszałkinię Biejat i pana Bocheńskiego. Jedna z tych osób ostatecznie nie zgodziła się na udział w takim programie i nie był to pan Bocheński

- odpowiedział dziennikarz.

Temat wzbudził emocje

W obronie TVN24 stanął także inny dziennikarz stacji, Cezary Paprzycki, który wymienił programy TVN24, w których nie tylko mówiono o Magdalenie Biejat, lecz także te, w których ostatnio była gościnią. "W ciągu ostatnich dwóch tygodni było kilka tekstów o jej starcie, gościła w 'Kropce nad i', 'Kawie na ławę' i podcaście 'Wybory kobiet'. W każdym z tych programów była też pytana o swoją kampanię warszawską" - grzmiał Paprzycki.

Internautka nie była ukontentowana taką odpowiedzią - przyznała, że widziała jedno z wydań programu Rafała Wojdy (prawdopodobnie chodziło o "Wstajesz i wiesz", w którym nazwisko Magdaleny Biejat nie padło). "Zdradzę panu małą tajemnicę. Nie ma obowiązku oglądania TVN24 24/7. Jestem widzką okazjonalną i nie muszę przeczesywać waszej strony oraz śledzić pańskiego Twittera, żeby podzielić się tym, czego byłam świadkiem na waszej antenie. A byłam świadkiem pominięcia Magdy Biejat" - odparowała Witowi. Dyskusja wywołała sporo emocji oraz zainteresowanie internautów. Jednak jak to bywa w sieci, komentujący szybko podzielili się na dwa obozy. Jedni stanęli po stronie stacji, inni poparli internautkę, która wbiła kij w mrowisko.  

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.