Marianna Schreiber nie jest pierwszą żoną Łukasza Schreibera. "Kiedy ją poznał, był już po przejściach"

Łukasz Schreiber w jednym z wywiadów ujawnił, że rozstał się z Marianną Schreiber i rozmawiają o separacji. Marianna nie była pierwszą żoną polityka.

O małżeństwie Łukasza Schreibera i Marianny Schreiber zrobiło się głośno, gdy żona polityka PiS wzięła udział w "Top Model". Uczestniczka programu wtargnęła do show-biznesu i zrobiła się aktywna w sieci. Początkowo głosiła zupełnie inne poglądy niż jej mąż. Kilka razy mówiła o problemach w ich związku, jednak w ostatnim czasie wspierała jego karierę polityczną, a sama skupiała się na walkach we freak fightach. W rozmowie z metropoliabydgoska.pl Łukasz Schreiber, który kandyduje na prezydenta Bydgoszczy, ujawnił, że rozstał się z żoną. Zdążyła zareagować i nie ukrywa, że jest zaskoczona jego wyznaniem. Marianna Schreiber nie jest jednak pierwszą żoną polityka, co ujawnił tygodnik "Polityka".

Zobacz wideo Gola ocenia walkę Schreiber. Co mu się podobało?

Łukasz Schreiber był już wcześniej żonaty. Ma dziecko z pierwszego małżeństwa

O tym, że Łukasz Schreiber był wcześniej żonaty, dowiedzieliśmy się dwa lata temu z "Polityki". "Kiedy Łukasz poznał Mariannę, był już po przejściach. Miał za sobą rozwód i dziecko z pierwszego małżeństwa, ale był to związek niesakramentalny" - można było przeczytać. Obecna żona posła odniosła się to tego w rozmowie z "Super Expressem".

Tak, to prawda. Mogę powiedzieć, że jeśli coś się wie od początku, to nie stanowi to problemu i nie ma wpływu na przyszłość, bo się o tym wie. Kocha się nie za coś, a pomimo wszystko i ja swego męża kocham niezależnie od tego, co było kiedyś. Liczy się człowiek, a nie jego przeszłość. Mój mąż jest dobrym ojcem i mężem, a to dla mnie najważniejsze

- mówiła. Łukasz Schreiber i Marianna Schreiber wzięli ślub cywilny w 2015 roku, a kościelny dwa lata później. Mają razem córkę Patrycję.

Łukasz Schreiber o rozstaniu z Marianną Schreiber

Łukasz Schreiber w wywiadzie dla portalu metropoliabydgoska.pl powiedział nie tylko o rozstaniu z Marianną Schreiber, lecz także o ich skrajnie różnych karierach. - Nigdy nie używałem wizerunku rodziny w kampaniach wyborczych, ani teraz, ani dziesięć lat temu. Uważam, że to nie ma znaczenia. A przy tym wszystkim jest mi... jest to w jakiś sposób trudne dla mnie i przykre, tym bardziej że podjęliśmy decyzję o rozstaniu i rozmawiamy o separacji. Każde z nas robi coś indywidualnie i na swój rachunek. Zawsze będę życzył mojej żonie powodzenia i to jest oczywiste, ale nie wiem, w jaki sposób miałoby to wpłynąć na funkcjonowanie Bydgoszczy... Po prostu jest to dla mnie zagadka trudna do rozwiązania - mówił, zapytany o to, czy denerwuje go wplątywanie żony w kampanię wyborczą.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.