Kolejne transfery z TVN do TVP. Związek pracowników grzmi o dużych stratach

Nowy zarząd Telewizji Polskiej całkowicie zmienia oblicze mediów publicznych, zatrudniając w niej nowych dziennikarzy lub sięgając po stare twarze. Najczęściej są to pracownicy największych, prywatnych stacji. Czas na kolejne transfery z TVN do TVP.

Kolejne ruchy Telewizji Polskiej mają za zadanie zgromadzić jak najlepszych specjalistów, którzy pomogą w odbudowie mediów publicznych. Wśród dziennikarzy, którzy postanowili przejść do TVP mamy wiele znanych twarzy, które kiedyś pracowały dla publicznego nadawcy lub największych telewizyjnych gigantów. A to nie jest koniec transferów. Będą nowe nazwiska prosto z TVN.

Zobacz wideo Racewicz o krytyce Dowbor w "Pytaniu na śniadanie". "Że jest za stara? Kaśka?! Jest w świetnej formie"

Transferów z TVN do TVP nie ma końca

Na samym początku największym zaskoczeniem było pojawienie się wśród nowych twarzy TVP Pawła Płuski, który od lat związany był z "Faktami" TVN. Obecnie dziennikarz prowadzi swój program na TVP Info oraz kieruje redakcją głównego programu informacyjnego TVP1. Jedną z prowadzących "19:30" jest Joanna Dunikowska-Paź, która również pracowała dla TVN. Kilka tygodni temu do Telewizji Polskiej trafił Bartosz Filipowicz, który był głównie researcherem dla "Faktów" oraz przygotowywał materiały dla "Faktów po południu". W "Panoramie" na TVP2 pojawił się Mateusz Dolatkowski, który także pracował jako researcher dla TVN. Okazuje się, że to nie koniec transferów, a kolejne ruchy ujawnił portal Wirtualnemedia.pl. Cztery kolejne osoby złożyły wypowiedzenia i do kwietnia będą pracowały dla "Faktów". Wcześniej firma pozwalała na odejście pracowników bez okresu wypowiedzenia, by mogli "naprawiać media publiczne". Tym razem potrzeba czasu, gdyż nagłe odejścia researcherów wiązałoby się ze sporymi problemami w redakcji. Są to osoby, które pomagają reporterom. Przygotowują "setki" oraz umawiają rozmowy z bohaterami. Szukają również materiałów archiwalnych. 

Związki pracownicze grzmią o stratach dla firmy

Związkowa Alternatywa Związek Zawodowy Pracowników TVN postanowiła odpowiedzieć portalowi Wirtualnemedia.pl na te doniesienia. W związku z tym przesłał swoje stanowisko i określił w nim, jak wygląda sytuacja.

Ludzie zawsze będą odchodzić z pracy – takie jest stanowisko TVN. Chodzi o sytuację, do jakiej doszło na rynku mediów w kraju. Zmiany w mediach publicznych spowodowały odejścia wielu pracowników TVN

Sam Związek Zawodowy Pracowników TVN ma w tej sprawie odmienne zdanie, zbierając informacje od odchodzących pracowników. Miało dojść do rozmów związanych z finansami z niektórymi z pracowników, lecz najwyraźniej na niewiele się to zdało. Według ZZPTVN problem masowych zwolnień i braku reakcji ze strony TVN może spowodować straty w firmie. Według przewodniczących obu związków, Piotra Szmlewicza (Związek Zawodowy Związkowa Alternatywa) i Tomasz Ozimkiewicz (Związek Zawodowy Pracowników TVN), już jakiś czas temu apelowano o podniesienie pensji pracowników.

Związek Zawodowy Pracowników TVN we wrześniu 2023 roku przekazał zarządowi TVN wniosek o podwyżkę wyrównującą spadek realnych zarobków wskutek galopującej inflacji. ZZPTVN wnioskował o podwyżkę dla wszystkich pracowników TVN w wysokości średniorocznej wówczas inflacji, tj około 14,5 proc. Odpowiedź firmy jest taka, że na podwyżkę inflacyjną pracownicy nie mają co liczyć. Firma prowadzi przegląd wynagrodzeń i zamierza zaproponować pracownikom podwyżki, ale „jednocyfrowe", poniżej poziomu inflacji. Interesujące jest w tym nierówne traktowanie zatrudnionych

Tłumaczenia ze strony władz firmy nie były jednak dla związkowców zadowalające. TVN twierdzi, że dba o swoich pracowników, a niektórym umożliwia rozwój poprzez przejście do konkurencyjnych stacji. Z częścią zatrudnionych menadżerowie mieli rozmawiać bezpośrednio o zarobkach, by zatrzymać ich na stanowiskach. Związki żądały także zapewnienia umów o pracę i wycofanie się z umów cywilnoprawnych, ale do zmiany podobno nie doszło.

Anita Werner w 'Faktach' TVNAnita Werner w 'Faktach' TVN Fot. TVN - kadr z programu

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.