Rafał Brzoska i Anna Izydorek razem założyli firmę. Rozwód nie był łatwy. Szukała pomocy

Rafał Brzoska i Anna Izydorek przez długi czas tworzyli zgrane małżeństwo. Ostatecznie jednak doszło do rozwodu. Zdarzenie silnie odbiło się na psychice byłej żony założyciela i właściciela InPostu.

Rafał Brzoska jest jednym z najbogatszych Polaków. Jest założycielem i właścicielem InPostu. Początki w branży nie były jednak łatwe i wcale nie było tak kolorowo, jak mogłoby się wydawać. Biznesmen wkroczył na rynek lata temu i razem ze swoją byłą już żoną, Anną Izydorek, stawiał pierwsze kroki w branży. Mimo doskonałej logistyki i konsekwencji w działaniu, małżonkowie ostatecznie się rozstali i ich związek nie przetrwał. Zdarzenie to mocno wpłynęło na Annę. Podczas jednego z wywiadów kobieta wyjawiła, że w tamtym okresie było jej naprawdę ciężko.

Zobacz wideo Brzoska o jeżdżeniu komunikacją miejską. "Od małego oszczędzam na wszystkim"

Rafał Brzoska i Anna Izydorek stawiali razem pierwsze kroki w biznesie. Dążyli do wyznaczonego celu

Początki w branży nie były dla Rafała Brzoski i Anny Izydorek proste. Małżonkowie początkowo robili wszystko sami. Nie brakowało im jednak energii i wigoru do działania, a efekty niebawem wyszły przed szereg. W wywiadzie dla Fundacji Między Niebem a Ziemią kobieta opowiedziała, od czego wszystko się zaczęło. - Wszystko robiliśmy sami. Począwszy od wypełniania dokumentów, znalezienia lokalu, zakupu mebli do biura, a skończywszy na księgowaniu. Nie wiedzieliśmy jeszcze wtedy, co chcemy robić, wiec założyliśmy agencję reklamową. Dopiero później zajęliśmy się roznoszeniem ulotek - wyjawiła Anna Izydorek.

Udane życie zawodowe, rozwód w życiu prywatnym. Ostatecznie doszło do rozstania

Mimo niebywałych sukcesów i coraz większej rozpoznawalności na rynku, nad Brzoską i Izydorek zawisły czarne chmury. Małżeństwo dopadł kryzys. Nie udało się go zażegnać i doszło do rozwodu. - Siłę dały mi przede wszystkim dzieci. Wiedziałam, że dla nich na pewno muszę żyć i nie załamać się całkowicie. Wiem jednak, że ludzie w bardzo różny sposób reagują. Niektórzy zamykają się w sobie i leżą całymi dniami w łóżku, przesypiają cały dzień, wpadają w depresję. Mnie w pionie trzymały moje dziewczyny. (...) Jak już podjęłam decyzję, że chcę sobie pomóc, poszłam na terapię. Miałam ogromną chęć poznania prawdy, dlaczego pewne rzeczy się wydarzały - dodała Anna Izydorek w rozmowie z Fundacją Między Niebem a Ziemią.

start wielkiej loterii top charitystart wielkiej loterii top charity KAPiF.pl / KAPIF.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.