Kasia Tusk rzadko pokazuje córki. Z tej okazji zrobiła wyjątek. Urocze nagranie

Kasia Tusk opublikowała InstaStories ze swoimi córkami. Córka premiera rzadko pokazuje pociechy w sieci. Tym razem miała ku temu powód.

Kasia Tusk jest żoną Stanisława Cudnego. W 2019 roku zakochani powitali na świecie swoją córkę, Lilianę. Dwa lata później urodziła się ich młodsza pociecha, Maria. Kasia Tusk bardzo strzeże prywatności dzieci. Przez długi czas nie mówiła głośno o imieniu swojej młodszej córki. Wygadał się jej tata, Donald Tusk. - Będę cały czas pamiętał, że robię to dla waszych Aguś, dla waszych Michałków. Dla mojej Lilki, Marysi, Mateuszka, Mikołaja, dla waszych dzieci, dla waszych wnuków. O to idzie ta walka. Po to dzisiaj maszerowaliśmy - powiedział podczas Marszu Wolności. Ostatnio Kasia Tusk postanowiła pokazać swoje pociechy. Opublikowała nagranie z córkami. Świętowały specjalną okazję.

Zobacz wideo Racewicz o okresie pracy w "Pytaniu na śniadanie". "Niestety czasy prezesa Kurskiego"

Kasia Tusk pokazała nagranie z córkami. Tak obchodziły walentynki

Kasia Tusk jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. Na swoim profilu na Instagramie ma już prawie 450 tysięcy obserwujących. Chociaż córka premiera publikuje dużo treści, to wyjątkowo rzadko możemy oglądać na jej koncie fotografie z pociechami czy mężem. W walentynki Kasia Tusk postanowiła jednak uchylić rąbka tajemnicy. Zdradziła, jak spędziła ten dzień z córkami. Zamieściła na InstaStories urocze nagranie ze swoimi pociechami, które jadły ciasto z lodami. Towarzyszył im również pies. "Spędźcie te walentynki tak, jak chcecie. Bez niepotrzebnej napinki. Doceniając miłość do tych, którzy na nią zasługują" - podpisała nagranie. Później obejrzała z córkami bajkę Disneya, "Zakochany kundel". 

Córki Kasi TuskCórki Kasi Tusk Fot. @makelifeeasier.pl / Instagram / screenshot

Donald Tusk o byciu dziadkiem. "Fenomenalne przeżycie"

Donald Tusk ma pięcioro wnucząt. Jakiś czas temu premier Polski zdradził, jak czuje się w roli dziadka. Nie krył radości. - Jestem wyjątkowo szczęśliwym dziadkiem. Raz, że bardzo na to czekałem, dwa - to jest zupełnie fenomenalne przeżycie. Nie spodziewałem się, że można od razu pokochać, tak bezwarunkowo jak własne dziecko, takie małe ciałko, istotę, która jeszcze nie mówi i ledwo poznaje. Kiedy Mikołaj pierwszy raz ewidentnie do mnie się uśmiechnął, to jakby słońce wzeszło - mówił w wywiadzie dla "Gali". ZOBACZ TEŻ: Córka Tuska świętuje tłusty czwartek. Cena? Też tłuściutka. Droższa niż dwa litry paliwa

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.