Fabijański trzyma kciuki za udział Maffashion w "Tańcu z Gwiazdami". Powiedziała dobitnie, co o tym sądzi [PLOTEK EXCLUSIVE]

Bartosz Pańczyk
Maffashion czeka na przygodę życia, jaką ma być dla niej od marca "Taniec z Gwiazdami". A że Sebastian Fabijański stwierdził, że spokojnie mogłaby wygrać program, odniosła się do jego słów.

Julia "Maffashion" Kuczyńska zgodziła się wziąć udział w nowej edycji "Tańca z Gwiazdami", która rusza w Polsacie już 3 marca. Influencerka długo wzbraniała się przed tym wyzwaniem i w poprzednich latach skrupulatnie odrzucała wszystkie propozycje pląsów. Co stało się, że tym razem zmieniła zdanie? Od kiedy jest matką, ograniczyła zagraniczne wyjazdy. Był czas, w którym wcześniej ok. dziesięciu miesięcy była poza granicami Polski i wtedy jej udział w show był niemożliwy. Teraz realia są inne i ważna była tylko jedna rzecz. - Sprawdziłam, czy dam radę pogodzić intensywne treningi, te trzy miesiące pracy, dzień w dzień praktycznie, z rolą mamy. Da się to wszystko logistycznie ułożyć. Zresztą z tą logistyką mam dużą wprawę, więc da radę - powiedziała nam. 

Zobacz wideo Maffashion reaguje na pytanie o Fabijańskiego

Maffashion reaguje na pytanie o Fabijańskiego

Gdy gruchnęła wiadomość, że w "Tańcu z Gwiazdami" pojawi się Maffashion, o jej udziale w programie wypowiedział się Sebastian Fabijański. Były partner influencerki i ojciec jej dziecka nie krył ciepłych słów w sprawie jej nowego telewizyjnego angażu. - Żeby była jasność, ja trzymam kciuki. Jeżeli się tego podejmie, to niech wygra. Dlaczego nie? Ode mnie nie ma żadnej opinii na ten temat negatywnej - mówił przed kamerą Jastrząbpost. Tymczasem podczas ramówki Polsatu Kuczyńska opowiedziała o wsparciu przed programem od koleżanek i kolegów. - Ja jestem bardzo pozytywnie, optymistycznie nastawiona. Wiem, ile to będzie pracy, masa moich znajomych brała udział na przestrzeni lat w tym programie. Wszyscy mnie od lat namawiali, zachęcali. Byli zdziwieni, dlaczego jeszcze się nie zdecydowałam, ale nie ma chyba ani jednej osoby, która by powiedziała, że nie i mi odradza. Wszyscy powiedzieli przygoda życia - powiedziała. Stwierdziliśmy więc, że chyba miło było też jej usłyszeć miłe słowa od byłego partnera, które jej przytoczyliśmy. Uczestniczka show nie chciała się na ten temat rozwodzić, ale dała wyraz dobitnie, co o nich sądzi. "Dziękuję" - skwitowała krótko w stronę byłego ukochanego.

Sebastian Fabijański nie chce dopiekać Maffashion

Niedawno Sebastianowi Fabijańskiemu były przypisywane złe intencje. Działo się to po tym, gdy pod koniec roku nagrał utwór "SZATAP", do którego teledysk nakręcił nikt inny jak "Blu3aby", czyli ostatni chłopak Maffashion. Wcześniej zapewniał, że kończy z muzyką. - Wróciłem do rapu przez liczbę pozytywnych reakcji, po tym jak zacząłem wrzucać w rolkach koncerty samochodowe. To tak zażarło i siadło, że spowodowało, że stwierdziłem, że może jednak warto o tę moją pasję i zajawkę zawalczyć. Rap jest moją największą zajawką. Aktorstwo jest zawodem, który kocham, a rap jest totalną zajawką. Na tamten moment, kiedy nagrywałem numer "Tu byłem" i kończyłem z rapem, naprawdę kończyłem z rapem. Naprawdę nie jest tak, że ja miałem jakiś plan, że ja za chwilę wrócę. Jak zacząłem znowu to robić, to zaczęły powstawać numery, których żal by było nie wypuścić. I stąd nowa współpraca - wyjaśnił Sebastian Fabijański w rozmowie z Plotkiem. Przy okazji aktor odniósł się do zarzutów, że łącząc siły z byłym Maffashion, chce wbić kij w mrowisko i również jej dopiec. - Zanim nastąpiły zawirowania w naszym życiu prywatnym, mieliśmy z Mateuszem robić klip. On był operatorem Maćka z kanału "Z dupy". Post factum wróciliśmy do tego pomysłu pt: "Zróbmy ten klip, którego wtedy nie zrobiliśmy". To nie jest żaden podprogowy komunikat przeciwko komukolwiek czy na złość. To jest narracja totalnie przejaskrawiona i dorobiona do tego, co nie miało miejsca - tłumaczył aktor.

Sebastian FabijańskiSebastian Fabijański Fot. Kapif.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.