Matteo Brunetti chciał podbić serce Magdy Gessler. Odrzucił pracę w TVP. Powodem... klatka [PLOTEK EXCLUSIVE]

Matteo Brunetti znany z programu "MasterChef" nie chciał jakiś czas temu pracować w TVP. Opowiedział o tym w wywiadzie Plotka. Czy po zmianie władzy zmieniłby zdanie?

Matteo Brunetti to znany włoski kucharz z polskimi korzeniami i twórca internetowy. Zyskał ogólnopolską rozpoznawalność dzięki udziałowi w szóstej edycji programu TVN "MasterChef". Robił tam co tylko mógł, by przypodobać się jurorce programu - Magdzie Gessler. Z tego powodu podczas jednej z konkurencji sięgnął po owoce morza uznawane za afrodyzjaki. - Wiem, że Magda uwielbia świeże krewetki, a jeszcze bardziej ich głowy. Po prostu jest zwariowana na punkcie głów krewetek. Mogłaby je zawsze ssać. Tak samo jak ostrygi. W "MasterChef" próbowałem właśnie podbić serce pani Magdy krewetkami. Była zadowolona - wspominał przed laty w "Super Expressie". Okazuje się, że kucharz podobnie jak jego idolka nie idzie na kompromisy i nie daje sobie złamać kręgosłupa moralnego. Z tego powodu odrzucił kiedyś propozycję z TVP, co właśnie wyznał Plotkowi. 

Zobacz wideo Matteo Brunetti ocenia Polaków. Czym różnią się od Włochów?

Finalista programu TVN tłumaczy, dlaczego odrzucił propozycję pracy w TVP

W ostatnich latach TVP kojarzona była z tubą propagandową ówczesnej partii rządzącej, co jeszcze bardziej podzieliło Polaków. Przez negatywny stosunek do PiS-u wiele gwiazd zostało wykluczonych ze stacji, jak np. Krystyna Janda, Maja Ostaszewska czy Maciej Stuhr. Ktoś jednak tam pracować musiał. Do grona osób, które w tym okresie były gwiazdami stacji zalicza się np. Ida Nowakowska, Małgorzata Opczowska, Małgorzata Tomaszewska, Izabella Krzan czy Aleksander Sikora. Niektórzy jednak odrzucali notorycznie propozycje firmowania swoją twarzą instytucji o wątpliwej reputacji. Do ich grona należy właśnie Matteo Brunetti.

Były propozycje i odmówiłem. Trzeba robić swoją pracę, prowadzić się zgodnie ze sobą. Za bardzo nie lubię, jak jest mi narzucone za dużo. Wiadomo, że w telewizji są kryteria, które trzeba utrzymywać. Ale jak to jest klatka, to nie wchodźmy do klatki - wyznał Plotkowi.

Matteo Brunetti ocenia Polaków

Dziś Matteo Brunetti nie powiedziałby z góry "nie", gdyby włodarze TVP się do niego zgłosili. - Teraz to zupełnie inna sytuacja. Już ta Telewizja Polska się zmienia i jest to widoczne - dodał nam. Póki co na fali popularności łączy swoje pasje: gotowanie z tworzeniem filmików w mediach społecznościowych. Swego czasu prowadził też podcast o nazwie "Bondziorno", w którym poruszał wiele ważnych tematów - w jego ocenie tabu. W rozmowie z Plotkiem opowiedział o tym wyzwaniu i zdradził, czym najbardziej Polacy różnią się od Włochów. - Zacząłem prowadzić podcast z potrzeby rozmowy z ludźmi i zapoznania się z innymi punktami widzenia. Wybierałem tematy ciężkie dla Polski, ale lekkie dla całego innego świata. Np. we Włoszech, jeśli nawet mamy Watykan, to różne tematy nie są tabu. Rozmawiamy czy między kolegami, czy publicznie. Wszyscy o tym rozmawiają bez problemu. Pomyślałem, że Polska potrzebuje poruszenia takich tematów bardziej otwarcie z różnych punktów widzenia. Ten podcast zawsze był otwarty dla każdej osoby - powiedział Brunetti.

Czułem potrzebę otworzenia bardziej drzwi na pewne tematy w Polsce. Polska jest bardziej zamknięta niż Włochy i wiele innych krajów. Ale krok po kroku jest coraz lepiej i miejmy nadzieję, że to trend, który będzie się ciągnął dalej. Polska jest bardziej katolickim krajem niż Włochy. Mam wrażenie, że Polska próbuje być bardziej święta niż Watykan - podsumował.

Matteo BrunettiMatteo Brunetti mat. prasowe TVN

Wesprzyj WOŚP, licytując aukcje Plotka! Zdobądź podwójne VIP zapro na Fame MMA20 w Krakowie, pałacowe spotkanie z książęcą parą lub twój event w gwiazdorskiej relacji. Pomagamy!

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.