Laura Breszka przeszła przez piekło. Jej były partner "okazał się psychopatą". Mówi o terrorze psychicznym

Dotychczas Laura Breszka nie opowiadała o jednym ze swoich najtrudniejszych związków. W końcu jednak podzieliła się bolesnymi przeżyciami.

Laura Breszka dotychczas milczała na temat przemocowej relacji, w której tkwiła. Gdy po dłuższym czasie udało jej się uwolnić od mężczyzny, którego dziś nazywa psychopatą, szukała sprawiedliwości w sądzie. Nie znalazła jednak satysfakcjonującego zadośćuczynienia. Co więcej, miała nawet zostać tam ostatecznie wyśmiana przez brak dowodów. - Jeżeli chodzi o przemoc, taką trudną do udowodnienia, to jest mnóstwo energii, którą ty musisz wykrzesać z siebie, żeby - jak zauważyłam - tak naprawdę walczyć z wiatrakami - stwierdziła w nowej rozmowie z agencją Newseria Lifestyle.

Zobacz wideo Edyta Górniak o alimentach. Jakie krzywdy Dariusz Krupa wyrządził ich synowi?

Laura Breszka: Dotknął mnie w życiu terror psychiczny od bliskiego mężczyzny

Laura Breszka do dziś odczuwa skutki byłego związku. Nadszedł moment, kiedy przy nim czuła się bezsilnie. - Dotknął mnie w życiu terror psychiczny od bliskiego mężczyzny, który okazał się psychopatą. Spotkałam się z wyrafinowaną przemocą. Absolutnie nie mam nadziei, że gdybym wyszła na ring z tą osobą, to bym wygrała. Psychopatyczne osobowości są wśród nas. Ja akurat doświadczyłam tego, nie będę tego ukrywać. I wciąż doświadczam (...). Może jak założę fundację, to będę o tym mówić szerzej, a na razie, jak chce do mnie jakaś dziewczyna przyjść, pogadać, to proszę bardzo - dodała aktorka i zdradziła, że w końcu komornik wystąpił do jej byłego partnera o alimenty na ich córkę. Ma jednak nie poczuwać się do obowiązku alimentacyjnego i unikać płatności. - Jest to słabe, ale jestem w tym temacie 13 lat, więc jestem przesiąknięta tym. Nie chcę o tym mówić, chociaż chyba powinno się o tym mówić. Nie do końca mam ochotę budować swoją karierę na mówieniu o alimentach - stwierdziła.

Laura Breszka straciła siostrę. Chciałaby adoptować jej syna

W 2019 roku Laura Breszka straciła ukochaną siostrę Olivię, o której śmierci wspomniała publicznie dopiero rok po jej odejściu. Zamieściła wówczas wzruszający wpis na Instagramie. "Uwielbiała słonecznik i świetnie pływała. Zostawiła dwuletniego synka. Miała 36 lat. Ja dalej tego nie pojmuję. Nigdy tego, że jej naprawdę nie ma, nie poczuję. Dla mnie zawsze pozostanie żywa, roześmiana, najbardziej kumata dziewczyna pod słońcem" - napisała Laura Breszka. Wspomniała pod koniec, że syn siostry został otoczony jej opieką. "Kochamy cię bardzo, bardzo, bardzo i opiekujemy się twoim Danielem" - dodała aktorka. Mimo że Laura i jej mama zajmują się chłopcem od kilku lat, formalnie procedura adopcyjna nie doszła jeszcze do skutku. 

Laura BreszkaLaura Breszka Fot. KAPiF

Przemoc domowa - szukasz pomocy?

Doświadczasz przemocy domowej? Szukasz pomocy? Możesz zgłosić się na przykład do Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia". Poradnia Telefoniczna "Niebieskiej Linii" czynna jest codziennie od 12 do 18 pod numerem tel. 22 668-70-00. Więcej informacji znajdziesz na tej stronie. Jeśli występuje zagrożenie życia - dzwoń na numer alarmowy 112.

Wesprzyj WOŚP, licytując aukcje Plotka! Zdobądź podwójne VIP zapro na Fame MMA20 w Krakowie, pałacowe spotkanie z książęcą parą lub twój event w gwiazdorskiej relacji. Pomagamy!

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.