Paweł Golec komentuje doniesienia o kryzysie w małżeństwie brata. Wystarczyły dwa słowa

Czy spekulacje o rzekomych problemach w związku Łukasza i Edyty Golców są prawdziwe? Zapytaliśmy o to brata muzyka.

Łukasz i Edyta Golcowie są małżeństwem z naprawdę imponującym stażem. Para na ślubnym kobiercu stanęła w 2000 roku. Małżonkowie doczekali się także trójki dzieci - dwóch synów i córki. Łukasz i Edyta Golcowie dzielą jednak nie tylko radości i troski codziennego życia, ale też obowiązki zawodowe. Żona muzyka, która jest altowiolistką, wraz z braćmi współtworzy zespół Golec uOrkiestra. Czy taka ilość wspólnie spędzanego czasu przekłada się negatywnie na relacje pary? Paweł Golec stanowczo temu zaprzeczył.

Zobacz wideo Paweł Golec o relacji brata i jego żony

Paweł Golec krótko skomentował plotki o problemach w związku brata

Edyta Golec w programie "Bliżej gwiazd" opowiedziała o ponad dwudziestoletniej relacji z Łukaszem Golcem. Artystka nie nie ukrywała, że zdarzały im się trudne momenty, a także kryzysy, ale żadne z nich nie pomyślało nigdy, że mogliby się rozstać. "Pochodzimy z takich domów, gdzie jak jest problem, to się go rozwiązuje. Nie wymienia się partnera ani partnerki" - mówiła. Mimo to co jakiś czas pojawiają się pogłoski o rzekomych małżeńskich problemach. Jak naprawdę wygląda sytuacja? - Totalna ściema - powiedział nam krótko Paweł Golec.

Tam jest wielka miłość i nie ma żadnego kryzysu. To jest jakaś historia wyssana z palca - dodał brat Łukasza.

Edyta Golec i Łukasz GolecEdyta Golec i Łukasz Golec Edyta Golec i Łukasz Golec; Fot. KAPIF

Paweł Golec chciałby, aby żona wróciła do pracy?

Paweł Golec wziął ślub rok później niż jego brat. Muzyk poślubił ukochaną Katarzynę, która ukończyła Wydział Sztuki Lalkarskiej na Akademii Teatralnej w Białymstoku. Przez wiele lat związana była z Teatrem Banialuka. W pewnym momencie Katarzyna Golec postanowiła skupić się na rodzinie, a praca zeszła na dalszy plan. Gdy chciała wrócić do zawodu po urlopie macierzyńskim, nie dano jej jednak takiej możliwości. - Gdy urodziła się Maja, żona poszła na macierzyński, a później już nie została przyjęta do teatru (...). To było przykre - mówi nam Paweł Golec. Muzyk dodał, że gdyby jego żona ponownie chciała sprawdzić się w zawodzie, to bardzo by ją do tego zachęcał. - Świetna sprawa, jeżeli to czuje w sercu, to do przodu - dodał. Co jeszcze powiedział nam Paweł Golec? Obejrzyjcie w materiale wideo na górze strony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.