Anna Mucha usłyszała, że powinno jej się zabrać dzieci! "Smród i ubóstwo". Wściekła mówi o opiece społecznej

Anna Mucha zgromadziła duże grono fanów, ale również hejterów, którzy nie szczędzą jej skandalicznych wiadomości. Aktorka postanowiła nagłośnić tę kwestię w mediach.

Anna Mucha uwielbia pokazywać kadry z życia zawodowego i prywatnego na Instagramie. Zgromadziła na nim 970 tys. odbiorców, którzy bacznie śledzą nowinki dotyczące aktorki. W ostatnich miesiącach Mucha pokazała fanom wiele kadrów z podróży, a obecnie zachwyca zdjęciami prosto z Madagaskaru. Odwiedziła Afrykę wraz z partnerem i dziećmi, do czego przyczepiła się jedna z internautek. O co dokładnie poszło?

Anna Mucha zwiedza Madagaskar z najbliższymi. Zrobiło się nieprzyjemnie

Najpierw aktorka przeczytała niemiłe uwagi dotyczące jej wyglądu, a mianowicie kondycji rzęs. Widok Muchy w naturalnej odsłonie najwyraźniej rozjuszył jedną z użytkowniczek Instagrama. "Rzęsy posklejane, niechlujne" - pisała. Anna Mucha szybko odpowiedziała na hejt: "Z cyklu moje ulubione z rana. Kobieto! Ja się nie myłam od tygodnia, a ty mi o rzęsach". Nieprzyjemności pod adresem aktorki nie skończyły się jednak tylko na tym. 

Zobacz wideo Anna Mucha poruszyła temat WOŚP

Internautka postanowiła nawiązać do potomstwa gwiazdy. Jak wiadomo, Madagaskar jest popularnym kierunkiem turystycznym, ale nie oznacza to, że na każdym kroku można napotkać luksus i atrakcje. Nie brakuje tam obszarów dotkniętych biedą i innymi poważnymi problemami. "Jesteście pop***oleni. Jechać, gdzie smród i ubóstwo i to z dziećmi! Narażać siebie! A szczególnie dzieci! Brak odpowiedzialności!!! Totalna idiotka z Ciebie. Powinno odebrać ci się dzieci" - brzmi następna pełna hejtu wiadomość udostępniona przez Muchę. Aktorka nie zwlekała z reakcją.

I anonimowa, obywatelska troska o moje dzieci. Czekam na wizytę opieki społecznej

- napisała.

Anna Mucha o wychowywaniu dzieci

Aktorka ma dwójkę dzieci - Stefanię i Teodora. Jakiś czas temu poruszyła kwestię dotyczącą macierzyństwa. - Jaką jestem matką, okaże się za 20 lat, kiedy Stefania i Teodor będą dorosłymi ludźmi. Wtedy życie zweryfikuje, czy podejmowałam słuszne decyzje, czy nie. W macierzyństwie słabe jest to, że dzieje się tu i teraz, a pracujemy na to, co będzie z naszymi dziećmi za dwie dekady. Ale psychologowie i psychiatrzy też muszą z czegoś żyć, więc te matki i tak będą zawsze przerabiane na kozetkach w gabinetach - wyznała w rozmowie z serwisem Party. Po zdjęcia dotyczące tematu zapraszamy do galerii na górze strony.

Co najbardziej lubicie na Instagramie Anny Muchy?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.