Stres czy strategia? Nietypowe zachowanie Morawieckiego w Sejmie. Duda postąpił inaczej

To ważny dzień w Sejmie. Na 11 grudnia zaplanowano exposé Mateusza Morawieckiego i głosowanie w sprawie wotum zaufania dla przedstawionego przez premiera rządu.

Na ten moment wiele osób czekało dość długo. W poniedziałek o godzinie 10 wznowiono obrady w ramach pierwszego posiedzenia Sejmu X kadencji. Wszystko wskazuje na to, że ten dzień będzie można odnotować jako koniec polityki PiS-u. O godzinie 15 ma odbyć się głosowanie w sprawie wotum zaufania dla rządu Mateusza Morawieckiego, który prawdopodobnie zostanie odwołany. Przedtem miało jednak miejsce wystąpienie premiera, który przedstawił program działania Rady Ministrów.

Zobacz wideo Sykut-Jeżyna o Hołowni w "Mam talent!"

Wystąpienie Mateusza Morawieckiego w Sejmie. Wymowny gest premiera?

Obrady Sejmu rozpoczął tradycyjnie Szymon Hołownia, który najpierw przedstawił zebrane na sali osoby. Słowa powitania skierował do premiera Mateusza Morawieckiego, prezydenta Andrzeja Dudy, a także byłego prezydenta Lecha Wałęsy. Zarówno Duda, jak i Wałęsa, wstali, aby się zaprezentować i przywitać z pozostałymi politykami. Morawiecki jako jedyny nie podniósł się z miejsca. Szykującego się do przemówienia premiera zjadły nerwy czy to wymowny gest?

Mateusz MorawieckiMateusz Morawiecki Mateusz Morawiecki, YouTube/Sejm RP

W swoim exposé Morawiecki zaznaczył, że jest pewien, iż przedstawiony przez niego projekt musi wygrać. - Być może jeszcze nie dziś, nie w tej izbie, nie wiem. Ale wygra na pewno - stwierdził. Podsumował także rządy PiS-u, mówiąc o wprowadzonych przez odchodzącą partię zmianach. - Życzę każdemu rządowi polskiemu takich wyników w kolejnych latach - stwierdził. W ostatnim czasie obrady Sejmu niezwykle zyskały na popularności, a ich streamy na YouTubie śledzą dziesiątki widzów. Wydanie z 11 grudnia może mówić chyba o rekordzie. Ok. godziny 11, w trakcie trwania przemówienia premiera, nagranie w portalu oglądało niemal 250 tys. osób.

Trudno powiedzieć, czy gest Mateusza Morawieckiego z początku obrad był zamierzony, czy nie, ale podczas jego przemówienia doszło do sytuacji, w której już trudno mówić o przypadku. Jacek Gądek, dziennikarz Gazety.pl, który był obecny w Sejmie, zwrócił uwagę, że posłanka KO Henryka Krzywonos słuchała wypowiedzi premiera, stojąc do niego plecami.

Więcej o:
Copyright © Agora SA