Strasburger zapytany o Chorosińską. Pozwolił sobie na wymowny komentarz, po czym przerwał wywiad

Karol Strasburger uprzejmie, ale stanowczo przerwał wywiad. Zrobił to po pytaniu prowadzącej o Dominikę Chorosińską w roli ministerki kultury. Sprytnie wybrnął?

Dominika Chorosińska od 27 listopada pełni funkcję Ministerki Kultury i Dziedzictwa Narodowego w dwutygodniowym rządzie Mateusza Morawieckiego. Czy była gwiazda "M jak miłość" sprawdza się w polityce? O to zapytano właśnie jej kolegę po fachu Karola Strasburgera, który również gra w serialu TVP2. Aktor i prezenter nie był zbyt wylewny, jednak pokusił się o wymowny komentarz, po czym przerwał wywiad.

Zobacz wideo Warnke czeka na rozliczenia w TVP

Karol Strasburger krótko o nowej roli Dominiki Chorosińskiej

Według Karola Strasburgera żyjemy w trudnej politycznej rzeczywistości, ale wynik ostatnich wyborów parlamentarnych w jego ocenie może przynieść korzystne zmiany. - Mamy bardzo zły czas, kiedy ktoś coś mówi w lewo, a my myślimy w prawo, on myśli jeszcze co innego. To jest okropne. Musimy uzyskać wiarę, że jak widzimy polityka, to go lubimy, wierzymy mu, mamy dla niego zaufanie, że chce dla nas dobrze. Myślę, że taki czas przed nami - powiedział dla Jastrząb Post.

Odpowiedział też na pytanie, czy Dominika Chorosińska sprawdza się na swoim nowym stanowisku. - Ja myślę, że aktorzy nie powinni się zajmować polityką, aczkolwiek Reagan był świetnym prezydentem - dodał dyplomatycznie, po czym nagle skończył wywiad. - Musimy przerwać, bo idę na pokaz "Gwiazdy Dzieciom". Dziękuję, muszę pokazać się publiczności - szybko i sprytnie zakończył rozmowę.

Dominika Chorosińska chciałaby znowu grać. "Czasami jest jej przykro"

Choć Dominika Chorosińska nie narzeka na sejmowe obowiązki, jej mąż zapewnia, że brakuje jej pracy przed kamerą i w teatrze. - Pewnie czasami jest jej przykro i tęskni za graniem. Z mojej perspektywy (patrząc na jej warunki) moja żona to absolutnie niewykorzystany talent. I to talent na miarę gwiazdy światowej. Może ta polityka była jej pisana - powiedział niedawno Michał Chorosiński w rozmowie z "Faktem".

- Dziś zawód aktora nie ma jakiegoś większego poszanowania. To nie są już czasy Gustawa Holoubka i innych wielkich aktorów, którzy byli intelektualistami i coś znaczyli nie tylko na scenie czy ekranie. Byli po prostu autorytetami. Dzisiaj w tym zawodzie mamy mieszankę różnych ludzi, nie wiadomo już, kto jest aktorem, kto celebrytą. Padają kompromitujące wypowiedzi, potem są przypisywane aktorom jako grupie. Dziś słyszymy: A kimże jest aktor? To z pewnością nie ułatwia żonie pracy - dodał Michał Chorosiński i stwierdził, że aktorstwo w Sejmie może być pomocne, bo polityka jest często pewnego rodzaju teatrem.

Andrzej Duda, Dominika ChorosińskaAndrzej Duda, Dominika Chorosińska Olejnik ostro o Chorosińskiej, YT

Więcej o:
Copyright © Agora SA