Nie żyje Jarosław Mikulski. Uczestnik programu "Bar VIP" i wokalista Chłopców z Placu Broni miał 52 lata

Dotarła do nas przykra informacja o śmierci Jarosława Mikulskiego. Uczestnik programu "Bar VIP" i wokalista Chłopców z Placu Broni miał 52 lata. Zmarł po walce z chorobą. Podano, kiedy odbędzie się ostatnie pożegnanie.

W środę 29 listopada media obiegła smutna informacja o śmierci Jarosława Mikulskiego. Mężczyzna zmarł po długiej walce z chorobą. Miał 52 lata. Wiadomość o jego śmierci jako pierwszy przekazał "Przegląd Lokalny". Jarosław Mikulski był wokalistą Chłopców z Placu Broni. Oprócz tego wziął udział w programie "Bar VIP". Portal "iknurow.pl" poinformował, że pogrzeb Jarosława Mikulskiego został zaplanowany na piątek 1 grudnia i odbędzie się o godzinie 10:30 w kościele pw. św. Cyryla i Metodego w Knurowie. Wokalista zostanie pochowany na cmentarzu komunalnym przy ul. 1 Maja.

Zobacz wideo Małgorzata Werner o ostatnich chwilach ojca

Jarosław Mikulski nie żyje. Uczestnik programu "Bar VIP" i wokalista Chłopców z Placu Broni miał 52 lata

Jarosław Mikulski zyskał szerszą rozpoznawalność w 2005 roku. Wówczas wystąpił w piątej edycji popularnego programu "Bar VIP". Mężczyzna dał się poznać widzom jako dość charakterystyczna, a przede wszystkim kontrowersyjna osoba. - Co chwilę były ukazywane i wyolbrzymiane sugestywnie nasze wady, "złe" zachowania po to, by były jakieś kontrowersje, by program przyciągał widzów… A przecież to było oczywiste, że żaden uczestnik nie jest ideałem - wspominał po wyjściu z programu. Po zakończeniu przygody z programem telewizyjnym Jarosław Mikulski na jakiś czas dołączył do zespołu muzycznego Chłopcy z Placu Broni. Wystąpił nawet na Festiwalu Jedynki, odbywającego się w Sopocie w 2005 roku. Oprócz tego Jarosław Mikulski był również dyplomowanym trenerem regresingu, a także współautorem wielu książek.

Jarosław Mikulski wyjawił kulisy produkcji programu. Twierdził, że telewizja uzależnia 

Jarosław Mikulski po latach ujawnił kulisy pracy przy programie. Zdradził je za pośrednictwem własnego bloga. Przy okazji wyciągnął na światło dzienne kilka mrocznych sekretów produkcji. Wyjawił m.in. manipulacje producentów i fałszowanie wyników, a także kreowanie konfliktów między uczestnikami. Oprócz tego wyznał, że występowanie przed kamerą sprawia, jakby człowiek był na pozytywnym haju. Dodał, że uczucie to jest silnie uzależniające. 

 
Więcej o:
Copyright © Agora SA