Grał z Arturem Baranowskim w "Jeden z dziesięciu". "Trzymał się na uboczu" [PLOTEK EXCLUSIVE]

Artur Baranowski za sprawą rekordu, jaki zdobył w "Jeden z dziesięciu", jest na językach niezliczonej ilości fanów teleturnieju. O tym, jak mężczyzna zachowywał się za kulisami, opowiedział Plotkowi inny uczestnik programu TVP1.

24 listopada widzowie TVP1 będą mogli od 18:55 oglądać Wielki Finał "Jednego z dziesięciu". Do programu Tadeusza Sznuka powrócą uczestnicy z najwyższą liczbą punktów z ostatniej serii. Wiele emocji wzbudzało ponowne uczestnictwo Artura Baranowskiego. Przypomnijmy, że mężczyzna został ostatnio historycznym zwycięzcą teleturnieju, w którym zdobył aż 803 pkt. W tym samym odcinku grał z nim m.in. Sebastian Leśniak. W rozmowie z Plotkiem zdradził, jak zapamiętał słynnego już rekordzistę.

Zobacz wideo Katarzyna Warnke o zmianach w TVP. Czeka na rozliczenia

Uczestnik "Jeden z dziesięciu" zdradza zachowanie Artura Baranowskiego za kulisami

Artur Baranowski zapisał się na kartach historii programu "Jeden z dziesięciu" jako uczestnik, który wziął na siebie wszystkie 40 pytań w finale. Ani razu się nie pomylił i zdobył maksymalną liczbę 803 punktów. - Zawodnik był wyjątkowo spokojny, zdecydowany. To, co zrobił, było zgodne z regulaminem, bo każdy może brać pytanie na siebie, i pobił absolutny rekord - powiedział "Faktowi" Tadeusz Sznuk. Okazuje się, że mężczyzna za kulisami nie popisywał się swoją wszechstronną wiedzą. Ta wcale nie dodawała mu pewności siebie, o czym opowiedział Plotkowi inny uczestnik odcinka "Jednego z dziesięciu" z Baranowskim - Sebastian Leśniak.

Pan Artur był chyba najbardziej skrytym z uczestników tego odcinka. Trzymał się gdzieś na uboczu, niewiele się odzywał w takich luźnych pogawędkach. Nie znaczy to oczywiście, że był w jakiś sposób niemiły czy arogancki. Po prostu skryty, nieco nieśmiały, niewychylający się niepytany. Co za tym idzie, pokaz jego wiedzy był dla nas sporym zaskoczeniem i nic na to nie wskazywało - powiedział Plotkowi Sebastian Leśniak.

Sebastian Leśniak w 'Jeden z dziesięciu'.Sebastian Leśniak w 'Jeden z dziesięciu'. Uczestnik 'Jeden z dziesięciu' opowiedział Plotkowi o Arturze Baranowskim. Fot. screen 'Jeden z dziesięciu' TVP VOD

Artur Baranowski nie pojawi się na finale "Jednego z dziesięciu"?

Kilka godzin przed finałem "Jednego z dziesięciu" Onet podał nieoficjalne informacje, jakoby Artur Baranowski nie dotarł na nagranie ostatniego odcinka 140. serii programu. Portal powołał się na kilka niezależnych źródeł. Jednym z nich ma być anonimowy uczestnik finałowego odcinka. "Baranowski nie pojawił się na nagraniu i usłyszeliśmy od produkcji, że nie weźmie udziału w naszym finale z powodu awarii auta. Nasz nieobecny rywal wygrał jednak jedną z dwóch klasyfikacji edycji: zdobył największą liczbę punktów przeliczanych łącznie z odcinka eliminacyjnego oraz finału" - cytuje Onet. Wysłaliśmy wiadomość do rzecznika TVP z prośbą o komentarz, jednak do momentu publikacji materiału nie otrzymaliśmy odpowiedzi w tej sprawie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.