"Jeden z dziesięciu". Kolejny uczestnik zdradza, jak zachowywał się Artur Baranowski. Zaskakuje też wyznanie o Sznuku

22 listopada w programie "Jeden z dziesięciu" doszło do sytuacji bez precedensu. Uczestnik Artur Baranowski nie dał rywalom dojść do głosu w finale show. Odpowiedział na wszystkie 40 pytań i zdobył rekordową liczbę punktów. Inny uczestnik programu wyjawił, co działo się za kulisami.

Artur Baranowski zrobił prawdziwą furorę i podbił serca fanów popularnego formatu "Jeden z dziesięciu". Uczestnik programu w finale odpowiedział poprawnie na wszystkie 40 pytań i zdobył rekordowe 803 punkty. Wrażenie zrobił też na swoich konkurentach w show, którzy chętnie dzielą się w sieci swoimi spostrzeżeniami i informacjami zza kulis programu (więcej na ten temat TUTAJ) Teraz Sebastian Leśniak, który również wziął udział w nagraniach do odcinka wyemitowanego 22 listopada, wypowiedział się na temat bohatera ostatniej odsłony formatu. Wyznał także, jak na planie "Jednego z dziesięciu" zachowywał się prowadzący Tadeusz Sznuk

Zobacz wideo Liszewski o zarobkach gwiazd disco polo. Pokonał Martyniuka?

Uczestnik programu "Jeden z dziesięciu" był pod wrażeniem wiedzy Artura Baranowskiego: Chodząca Wikipedia

W środowym wydaniu "Jeden z dziesięciu" wziął także udział pan Sebastian Leśniak. Później na Facebooku wyznał, że to była dla niego niezwykła przygoda. "To był zaszczyt wziąć udział w tym samym odcinku i konkurować z panem Arturem, a także poznać go za kulisami nagrania. Prawdziwy gigachad [osoba idealna, wzbudzającą podziw - red.] i chodząca Wikipedia" - zachwycał się pan Sebastian w komentarzach na facebookowej grupie CSI: Hydepark. Jednocześnie uczestnik przyznał, że pan Artur Baranowski był wyjątkowo cichy i wycofany na planie programu. "Za kulisami mega sympatycznie dla każdego. Mega miła ekipa się trafiła. Najcichszy i najbardziej wycofany był pan Artur, ale też złego słowa nie można powiedzieć. Po prostu bardzo skryty" - dodał. Trzeba przyznać, że wyczyn Artura Baranowskiego robi ogromne wrażenie. 

Uczestnik 'Jeden z dziesięciu' wyjawił, co działo się na planieUczestnik 'Jeden z dziesięciu' wyjawił, co działo się na planie Uczestnik 'Jeden z dziesięciu' wyjawił, co działo się na planie. Fot. Facebook.pl/CSI:Hydepark screen

Tadeusz Sznuk na planie "Jeden z dziesięciu". "Był trochę chory na nagraniach"

Pan Sebastian wypowiedział się także na temat prowadzącego teleturniej Tadeusza Sznuka. Co ciekawe, ten legendarny dziennikarz i prezenter jest gospodarzem "Jeden z dziesięciu" nieprzerwanie od 1994 roku. W opinii uczestnika programu Sznuk jest bardzo sympatyczny, chociaż ma już w sobie coraz mniej energii. "Bardzo miły i serdeczny, choć widać, że już coraz mniej ma energii w sobie. U nas był też nieco bardziej zdystansowany, bo był trochę chory na nagraniach (katar itd.). Rzucił nawet: Miałem propozycję, żeby przełożyć nagrania, ale chciałem tu przyjść dla państwa, skoro państwo się poświęcili i zdecydowali przyjechać" - wyjawił uczestnik programu. 

Uczestnik 'Jeden z dziesięciu' wyjawił, co działo się na planieUczestnik 'Jeden z dziesięciu' wyjawił, co działo się na planie Uczestnik 'Jeden z dziesięciu' wyjawił, co działo się na planie. Fot. Facebook.pl/CSI:Hydepark screen

'Jeden z dziesięciu'. Tadeusz Sznuk prywatnie. Mało kto wie, kim jest jego żona'Jeden z dziesięciu'. Tadeusz Sznuk prywatnie. Mało kto wie, kim jest jego żona 'Jeden z dziesięciu'. Tadeusz Sznuk prywatnie. Mało kto wie, kim jest jego żona | facebook//jedenzdziesieciu

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.