Anna Wendzikowska wspomina zdrady partnerów. Sama również się tego dopuściła

Anna Wendzikowska w szczerym wywiadzie otworzyła się na temat swoich partnerów. Jak się okazuje, nie tylko oni zdradzali. Co ma sobie do zarzucenia prezenterka?

Najnowsza rozmowa u Żurnalisty była swoistą spowiedzią Anny Wendzikowskiej. Dziennikarka wielokrotnie opowiadała o zdradach swoich partnerów. Tym razem wyznała, że sama również nie jest święta i podobnie jak oni dopuściła się takiego aktu. Z jej perspektywy takie zachowanie miało zupełnie inne podłoże. O swoich przemyśleniach opowiedziała w najnowszym odcinku podcastu. Więcej zdjęć Anny Wendzikowskiej znajdziesz w galerii na górze strony. 

Zobacz wideo Figurski o podejściu do zdrady. Jego zdaniem można ją wybaczyć?

Anna Wendzikowska sama dopuściła się zdrady 

Aktorka przyznała, że w pewnym momencie swojego życia również była niewierna. Powód, dla którego zdradziła, może zaskoczyć. - (...) Ja zawsze miałam w sobie dużo uczciwości. Niestety miałam taki schemat, że potrzebowałam udowadniać sobie swoją atrakcyjność, więc stąd się brały moje zdrady. Natomiast jak już zdradzałam, czy też poznawałam kogoś innego, to odchodziłam, więc jakiś element takiej mojej uczciwości w tym wszystkim był i to mi pewnie pomogło potem to przepracować, ale to jest bardzo ważny moment w takim procesie pokochania siebie - przyznała szczerze. Co sądzicie o takim wytłumaczeniu? 

Anna Wendzikowska w poprzednim podcaście ŻurnalistyAnna Wendzikowska w poprzednim podcaście Żurnalisty Anna Wendzikowska wspomina zdrady partnerów. Sama również się TEGO dopuściła. Fot. @zurnalistapl/ Youtube

Anna Wendzikowska nie spodziewała się zdrady. Z domu wyniosła zupełnie inne schematy 

Dziennikarka nie ukrywała, że pierwsza zdrada bardzo ją zszokowała. Środowisko, w jakim została wychowana, sprawiło, że nigdy nie widziała podstaw do podejrzliwości w stosunku do swojego partnera. - Zdrada nigdy nie była czymś, czego się obawiałam. Mój tata był wpatrzony w moją mamę jak w obrazek. I ja widziałam taką miłość, uwielbienie, taką relację, że ja nigdy nie wybierałam partnerów w typie playboya i zdradzających. Jak ja tylko widziałam sygnał, że ktoś się zachowuje nie okej, to ja nie wchodziłam w taką relację, więc nawet w mojej ostatniej relacji, w której się dowiedziałam, że byłam zdradzana, nigdy w życiu bym nie przypuszczała, nigdy nie podejrzewałam, nigdy nie sprawdzałam, bo było to dla mnie coś niewiarygodnego i nawet jak się dowiedziałam długo po rozstaniu, to powiem ci, że też mi było w to trudno uwierzyć. Dopiero jak zdjęcia zobaczyłam, to gdzieś tam to do mnie dotarło - wyznała Żurnaliście. ZOBACZ TEŻ: Anna Wendzikowska wspomina Cezarego Olszewskiego. Nie wszyscy wiedzą, co ich łączyło

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.