Anita Lipnicka jest za eutanazją. Kryje się za tym rodzinny dramat

Anita Lipnicka otworzyła się w nowym wywiadzie. Znana piosenkarka wyznała w nim m.in., że popiera eutanazję. Kryje się za tym tragiczna rodzinna historia sprzed wielu lat.

Anita Lipnicka udzieliła właśnie nowego wywiadu dla portalu Wprost. Znana piosenkarka i była wokalistka Varius Manx, wypowiedziała się w nim m.in. na temat swojej kariery i nowych singli, których nie ma okazji zaprezentować ludziom w telewizji. Przez to, że jest artystką z "dawnych lat", nie może grać też na ważnych festiwalach muzycznych. W tej samej rozmowie opowiedziała również o innym wątku ważnym jej sercu. Mowa o eutanazji, którą popiera. I przywołała tragiczną historię swojego dziadka, o czym wcześniej nie mówiła publicznie.

Zobacz wideo Anita Sokołowska o śmierci w "Przyjaciółkach"

Anita Lipnicka o dziadku. Popełnił samobójstwo, bo eutanazja nie jest dostępna

- Jestem za tym, żeby człowiek, który chce odejść, mógł to zrobić w cywilizowany sposób pod kontrolą lekarzy. To wynika z mojego osobistego doświadczenia: mój dziadek odebrał sobie życie i wiem doskonale, dlaczego to zrobił - zdeklarowała Anita Lipnicka w nowym wywiadzie dla Wprost. Piosenkarka w szczerej rozmowie z Katarzyną Burzyńską-Sychowicz, rozwinęła ten wątek. "Absolutnie nie był to przejaw jego słabości czy potrzeba ucieczki, tylko akt ogromnej siły i hartu ducha; chciał po prostu odejść na własnych warunkach, przewidując, że będzie obciążeniem dla rodziny, swojej żony. Był człowiekiem dumnym, przytomnym i sprawnym przez całe życie. Godność mu nie pozwalała na to, żeby nie chodzić, żeby nie móc pójść na spacer, zejść ani wejść na drugie piętro do własnego mieszkania. Szereg czynników spowodował, że postanowił, co postanowił".

Jest mi żal, że musiał się tak męczyć, być samotny w tej decyzji, nie mógł się nią podzielić, na pewno męczył się z tym bardzo, była to dla niego niewyobrażalnie trudne, a wydaje mi się, że mogłoby to przebiec w inny sposób, gdyby miał prawo odejść na swoich zasadach - powiedziała Lipnicka we Wprost

Anita Lipnicka na koncercie.Anita Lipnicka na koncercie. Anita Lipnicka popiera eutanazję. Fot. Kapif.pl

Anita Lipnicka rozprawia się z opinią, że była z Johnem Porterem dla pieniędzy

Przy okazji rozmowy z Wprost Anita Lipnicka wróciła do związku z Johnem Porterem, którego owocem jest córka, Pola. 25-letnia różnica wieku nie spędzała piosenkarce snu z powiek. Negatywne komentarze ją bawiły. - Pamiętam jakieś indywidualne głosy typu: "Co ona robi z tym starym dziadem?" Albo: "Pewnie jest z nim dla kasy", co zawsze doprowadzało mnie do histerycznego śmiechu, bo to akurat było zupełną nieprawdą. Po pierwsze, my serio bardzo się kochaliśmy, po drugie, kiedy spotkałam Johna, on nie miał nic prócz gitary, mieszkał w wynajętym mieszkaniu, na koncerty dojeżdżał pociągiem i grał za marne stawki. Nasze początki naprawdę były trudne: wytwórnia powiedziała mi wprost, że jeżeli chcę z kimś nagrać duety, to może powinnam zrobić to z kimś na topie, a nie z przykurzoną legendą rocka. To był moment, kiedy musieliśmy bardzo zawalczyć nie tylko o nasz związek, ale też o naszą muzykę, w którą wierzyliśmy jak nikt inny - wyznała po latach Lipnicka.

John Porter i Anita Lipnicka.John Porter i Anita Lipnicka. John Porter i Anita Lipnicka doczekali się córki. Fot. Kapif.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.