Sylwia Peretti została matką, mając 18 lat. Wspomina ojca Patryka. Dziś żałuje jednego

Sylwia Peretti w drugiej połowie 2023 roku przeżyła prawdziwą tragedię. Jej jedyny syn zginął w wypadku samochodowym. "Królowa życia" po raz pierwszy po jego śmierci otworzyła się na temat macierzyństwa w młodym wieku. Całkowicie ją pochłonęło. Dziś żałuje jedynie, że nie zdecydowała się na więcej dzieci.

W lipcu 2023 roku Sylwia Peretti przeżyła prawdziwą tragedię. Jej jedyny syn jechał samochodem, znacznie przekraczając dopuszczalną prędkość i stracił panowanie nad pojazdem. Patryk zginął na miejscu, a zrozpaczona "Królowa życia" zniknęła z mediów, usiłując spokojnie przeżyć żałobę. Po raz pierwszy od tych wydarzeń opowiedziała o macierzyństwie w młodym wieku. 

Zobacz wideo Oliwia Bieniuk w dzieciństwie przeżyła tragedię. Cała Polska była świadkami tego, jak jej mama umierała

Sylwia Peretti miała 18 lat, kiedy urodziła Patryka P. Planowała to jednak nieco inaczej 

Sylwia Peretti niewiele mówi o pierwszym mężu. Wiadomo, że wyszła za niego krótko po tym, jak osiągnęła pełnoletność, jednak nie było to tak proste jak mogłoby się wydawać. Ich rodzice nie pochwalali małżeństwa w tak młodym wieku. Z tego powodu zdecydowali się na dziecko, tak aby spędzić ze sobą resztę życia. Nic więc dziwnego, że bardzo ucieszyła ją wieść o tym, że spodziewają się syna. W nowym wywiadzie dla Vivy! wyznała, że narodziny Partyka były najpiękniejszym dniem w jej życiu. 

Patryk był owocem szaleńczej miłości z moim pierwszym mężem. A że były to czasy, w których źle odbierane było brać ślub w tak młodym wieku, zdecydowaliśmy się na dziecko, bo była to jedyna opcja, żeby nasi rodzice wyrazili aprobatę i pozwolili nam stanąć na ślubnym kobiercu. "Chwilo, trwaj!", mówiliśmy wtedy do siebie, a szczęście wypełniało nasze serca. Od razu udało mi się zajść w ciążę. A gdy Patryk przyszedł na świat, przeżyłam najcudowniejszą chwilę, jaką było mi dane przeżyć - wspominała Sylwia Peretti w rozmowie z Vivą!.

Sylwia Peretti z synem PatrykiemSylwia Peretti z synem Patrykiem Instagram @sylwia_peretti

Sylwia Peretti miała trudne dzieciństwo. Wiadomo, jak odbiło się to na wczesnym macierzyństwie

Sylwia Peretti nie ukrywa, że jej dzieciństwo nie było proste. W domu nie stroniło się od przemocy, a ona sama broniła matkę przed ojcem. Wiedziała więc, że kiedy urodzi dziecko, będzie musiała zapewnić mu wszystko, co najlepsze. Tak na dobrą sprawę całkowicie pochłonęło ją macierzyństwo i nigdy tego nie żałowała. "Całe życie broniłam siebie i innych, żeby nie dostać wymierzonego ciosu. Naturalne więc było dla mnie, że gdy pojawił się Patryk, moim zadaniem jest otoczyć go opieką i poświęcić mu cały swój czas oraz energię, żeby wychować go na dobrego człowieka. Koleżanki zamieniłam na pieluchy, ale dostawałam coś najdroższego na świecie: uśmiech mojego dziecka. Nigdy nie żałowałam, że zostałam matką tak wcześnie. Wiesz, czego żałuję? Że nie mam więcej dzieci" - wyznała.

Sylwia Peretti w samochodzieSylwia Peretti w samochodzie Instagram @sylwia_peretti

Więcej o:
Copyright © Agora SA