Edward Miszczak w tarapatach. Jego program to porażka. Polsat podjął decyzję

Jeden z programów Edwarda Miszczaka w Polsacie okazał się mieć szczególnie niską oglądalność. Stacja już zdecydowała się powziąć kroki.

Edward Miszczak po 25 latach kierowania TVN-em postanowił wesprzeć najsilniejszą konkurencyjną stację - Polsat. Zajął tym samym fotel wygrzany przez Ninę Terentiew, która przeszła do rady nadzorczej. W ostatnich miesiącach sporo mówiło się o zmianach, które zaproponował Miszczak w Polsacie - dyrektor zwolnił m.in. Katarzynę Dowbor z programu "Nasz nowy dom", odświeżył skład jurorski "Twoja twarz brzmi znajomo" czy zaproponował takie tytuły, jak "The Real Housewives. Żony Warszawy" i "Temptation Island Polska". Jak się jednak okazało, medialny szum nie oznacza wysokiej oglądalności.

Zobacz wideo Figurski chłodno o relacjach z Miszczakiem

Edward Miszczak ma problem. "Temptation Island Polska" to niewypał. Kolejnego sezonu nie będzie

Problemy z oglądalnością ma w szczególności "Temptation Island Polska". Jak czytamy w portalu Wirtualnemedia.pl, pierwsze trzy odcinki formatu - pokazywane w środy o godz. 21:10 - oglądało 230 tys. widzów. To wynik zdecydowanie poniżej średniej stacji. Ze względu na małą widownię, program został przeniesiony na godzinę 23:10. O tej porze jednak oglądalność spadła jeszcze bardziej. Szósty odcinek zgromadził zaledwie 79 tys. widzów, a średnia po sześciu epizodach to 160 tys. oglądających. Polsat rozważał nagranie kolejnej edycji jeszcze w tym roku i wyemitowanie drugiego sezonu już wiosną 2024 roku. Ze względu na niską oglądalność, stacja jednak zrezygnowała z tego pomysłu. Kolejnego sezonu nie będzie.

"Temptation Island Polska" to klapa. O czym jest?

Na tytułowej wyspie pokus uczestnicy poddają swoje związki próbie i - przede wszystkim - testują wierność. W rolę prowadzącego - po latach nieobecności w telewizji - wcielił się Michał Figurski. Miszczak zdradził, że w przeszłości Figurski czuł się rozżalony tym, że dyrektor nie ma dla niego pracy na antenie. - Przez wiele lat miał do mnie pretensje, że go nigdy nie wykorzystuje telewizja. Mówiłem: Czekaj chłopie, kiedyś czas taki przyjdzie. No i przyszedł - wskazuje Miszczak w "Super Expressie". Jak na relację z dyrektorem programowym Polsatu patrzy Michał Figurski? Przyznał w rozmowie z nami, że jego stosunki z Edwardem Miszczakiem są jak najbardziej poprawne.

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.