Lipińska uśmierci Massimo w nowej części "365 dni"? Morrone nie chce już grać w filmie [PLOTEK EXCLUSIVE]

Michele Morrone nie chce grać w nowej części filmu spod szyldu "365 dni". Zapytaliśmy Blankę Lipińską, co sądzi o nowym wywiadzie filmowego Massimo.

Losy bohaterów "365 dni" doczekają się kontynuacji. Blanka Lipińska nie ukrywa, że jest w trakcie pisania czwartej części swojej słynnej sagi. Tymczasem równolegle w nowym wywiadzie Michele Morrone, który w filmowej ekranizacji wciela się w głównego bohatera - Massima, powiedział, że nie pojawi się w kolejnej części produkcji, nad którą trwają też wstępne prace. - Nie sądzę, żebym zagrał w kolejnej, już czwartej części filmu ["365 dni" - przyp. red.]. Dzwoniono do mnie z taką propozycją, ale odmówiłem. Na razie jestem zajęty innymi projektami - wyznał Morrone w rozmowie z Plejadą. Czy w związku z tym ukochanego Laury (Anna-Maria Sieklucka) zagra inny aktor? A może Massimo zostanie uśmiercony? Zapytaliśmy o to samą Blankę Lipińską.

Zobacz wideo Tomasz Stockinger żałuje udziału w "365 dniach"? Gorzkie słowa o produkcji Blanki Lipińskiej

Blanka Lipińska reaguje na to, że Michele Morrone nie chce już grać w "365 dniach"

Blanka Lipińska zdaje się nie rwać włosów z głowy z powodu nowego wywiadu Michele Morrone, który zdradził, że chce skupić się teraz na nowych projektach. Poproszona przez Plotka o komentarz do jego słów i ewentualnej przyszłości Massima na ekranie, była powściągliwa. "Najpierw to ja muszę czwartą książkę skończyć, a później będziemy rozmawiać o kolejnym filmie" - powiedziała Plotkowi autorka sagi "365 dni". Myślicie, że rezygnacja Morrone z filmu wpłynie na losy jego bohatera w książce i w kolejnej części nastąpi mocny zwrot akcji? Zapytana przez nas Blanka o ewentualną śmierć Massima czy zastąpienie go innym aktorem, zbyła to już milczeniem.

Broniła Michele przed fankami

Niedawno Blanka Lipińska, która dotychczas była w stałym kontakcie z Michele, stanęła w jego obronie. Poszło o komentarz rozczarowanej fanki, która pożaliła się jej, że spotkała aktora w samolocie do Mediolanu, ale nie chciał zrobić sobie z nią zdjęcia. "Wali wam na łeb od tej sławy?" - pytała obserwatorka Lipińskiej, wiedząc, że rozmawia regularnie z Morrone. "To jest bardzo błędne myślenie pod tytułem, że osoby publiczne mają obowiązek zawsze mieć doskonały nastrój pozwalający ludziom na życzenia względem nich. (...) Nie masz pojęcia, jak on się czuł tego dnia... I kompletnie cię to nie obchodziło, bo dla ciebie ważne było, że na Insta nie mogłaś się tym pochwalić. Wybacz, ale tacy ludzie jak ty mają zerową empatię, nie zakładają, że to żywa osoba, a nie robot czy posąg. Ty chcesz zdjęcie, ty masz dostać! To może ja odwrócę pytanie, czy wam wali w łeb, że traktujecie ludzi jak przedmioty? A w dodatku takie, które należą do was?" - zapytała Lipińska bez ogródek. Ciekawe czy decyzja Michele o rezygnacji z grania w kolejnych "365 dniach" wpłynie teraz na jego kontakt z autorką sagi?

Blanka Lipińska i Michele MorroneBlanka Lipińska i Michele Morrone Fot. Kapif.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.