Glam znowu dosala Derpieński. Wróciła do początku konfliktu. Od tego się zaczęło

Aneta Glam udzieliła kolejnego wywiadu, w którym podzieliła się swoją opinią na temat Caroline Derpieński. "Żona Miami" wróciła tym razem do początków konfliktu.

Medialna wojenka pomiędzy Caroline Derpieński a Anetą Glam trwa w najlepsze. "Żona Miami" zarzuca aspirującej modelce, że ta ma na jej punkcje obsesję i oszukuje rodaków na temat swoich rzekomych biznesów, mocno koloryzując życie w Stanach Zjednoczonych. Caroline Derpieński rozpoznaje zaś w Anecie Glam "starszą, przechodzoną babcię polskiego pochodzenia", która ma jej zazdrościć sukcesów w młodym wieku. Dojrzalsza wiekiem "koleżanka" udzieliła ostatnio kolejnego wywiadu, w którym wskazała początek konfliktu z białostoczanką.

Zobacz wideo Joanna Krupa ujawnia prawdę o "Żonach Warszawy"

Aneta Glam ocenia, że Caroline Derpieński ma na jej punkcie obsesję

Aneta Glam twierdzi, że przeprowadzka Derpieński do Miami zainspirowana była programem "Żony Miami", w którym wystąpiła. Według celebrytki 23-latka zapragnęła żyć tak, jak ona. "Wszystkie dziewczyny zaczęły więc marzyć, żeby przyjechać do Miami i mieć takie życie, jak Aneta Glam. Więc ona pewnie też spakowała jedną walizkę (...) i pomyślała sobie: O, jeśli Aneta tak może, to ja też mogę. I to się od tego zaczęło. Zaczęła mnie dosłownie próbować kopiować ze wszystkim" - mówi agencji Newseria Lifestyle Aneta Glam. Celebrytka wskazała, że jej młodsza sąsiadka z Florydy powtarza jej kwestie z "Żon Miami". "Ja nawet słyszałam, że ona mówi te same frazy, które były w programie, takie na przykład jak: 'O, teraz wsiadam do samochodu, który jest pod kolor mojego ubrania (...)'. Przecież to wszystko było w programie, co było pomysłem - nawiasem mówią - reżysera, nie moim" - zaznacza Glam.

 

Aneta Glam jest spokojna, że Caroline Derpieński nigdy jej nie dorówna

Uczestniczka "Żon Miami" jest jednak spokojna, że 23-latka nigdy jej nie dorówna. "W wieku 22 lat ona nie wygląda nawet w połowie tak dobrze, jak ja w wieku 50 lat. Ja mam wysportowane ciało i jędrną skórę, a ona musi nakładać dziesięć kilo makijażu, żeby wyglądać podobnie jak ja" - oceniła. Pod koniec dodała, że Derpieński ma zaburzony system wartości. "Ona bardzo poniża Polaków, normalnych ludzi, bo przecież kobiety w Polsce są szczęśliwe, mają dzieci, zajmują się domem i wcale nie trzeba być miliarderem, jeździć drogim samochodem czy mieć markowej torebki, żeby być wartościową osobą" - oceniła. Też "marzycie o tym, żeby mieć takie życie, jak Aneta Glam"?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.