Holland ostro o krytyce "Zielonej granicy". "Żadna świnia nie będzie siała nienawiści tak, jak politycy"

Agnieszka Holland pojawiła się w programie Kuby Wojewódzkiego. Reżyserka odniosła się do zarzutów ze strony władzy i opowiedziała, co chciała przekazać w "Zielonej Granicy".

W najnowszym odcinku "Kuba Wojewódzki show" wystąpiły Agnieszka Holland i Ewa Farna. Największą uwagę skupiła na sobie reżyserka, o której jest ostatnio niezwykle głośno w całym kraju. Wszystko za sprawą filmu "Zielona Granica", który spotkał się z krytyką rządu i osób popierających obecną władzę. Holland odpowiedziała w programie na zarzuty PiS-u i przybliżyła kulisy powstawania filmu. Więcej zdjęć Agnieszki Holland z programu i nie tylko znajdziesz w galerii na górze strony. 

Zobacz wideo Kędzierski o atakach na Agnieszkę Holland. Co sądzi o słowach Andrzeja Dudy?

Agnieszka Holland odniosła się do słów Andrzeja Dudy o świniach 

W programie został pokazany fragment wywiadu prezydenta z Danutą Holecką, w którym głowa państwa powiedziała, że rozumie, dlaczego związkowcy ze Straży Granicznej użyli sformułowania "Tylko świnie siedzą w kinie". Do słów odniosła się sama reżyserka. "Bardzo lubię świnie, to mądre, wspaniałe, bardzo inteligentne zwierzęta. Żadna świnia nie będzie siała nienawiści tak, jak robią to polscy politycy (...) Widziałam, jak prezydent w trakcie rozmowy, po tym, gdy przyznał, że filmu nie widział, zaczął się nakręcać, aż doszedł do wiadomych słów. To haniebne" - powiedziała na fotelu u Wojewódzkiego. Później reżyserka przybliżyła powody powstania "Zielonej Granicy". "Chciałam opowiedzieć o bezradności wobec obcych i problemu migracji. To największe obecnie wyzwanie, przed jakim stajemy my, Polacy, ale też cała Europa i - szerzej - cały świat. Przyglądając się wypadkom na polsko-białoruskiej granicy, zrozumiałam, że działa tam laboratorium kłamstwa i okrucieństwa, które doprowadzić może do tragedii na skalę globalną" - dodała

Agnieszka Holland o miłości do ojczyzny i wydarzeniach w "Zielonej Granicy"  

Reżyserka przyznała, że w filmie nie ma "żadnej kreacji, wszystko oparte zostało na faktach, na dokumentach". Potem odniosła się do oskarżeń, które sugerują, że jest przeciwko swojej ojczyźnie. "Kocham Polskę i chcę, by na granicy z Białorusią było tak, jak na granicy z Ukrainą. Chcę Polski, która nie musi przyjmować wszystkich pod swój dach, ale która postępuje zgodnie z prawem. Nie chcę, by nasze służby graniczne były przez zwierzchników zmuszane do okrucieństwa" - mówiła w programie, podkreślając, że zamykanie oczu nic nie da. ZOBACZ TEŻZnany aktor napisał do Dudy list. "Niżej nie można upaść, Panie Prezydencie". Dalej jeszcze mocniej

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.