Do programu z Gąsowskim dodzwoniła się hejterka. Prezenter się popłakał. Jest nagranie

Piotr Gąsowski opublikował fragment wywiadu, podczas którego do studia dodzwoniła się hejterka. Takiego zwrotu akcji się nie spodziewał.

Piotr Gąsowski był niedawno gościem w programie Małgorzaty Domagalik "Niech gadają". W formacie dozwolone są telefony od widzów, którzy mogą zadać pytanie znajdującemu się w studio rozmówcy. Tym razem doszło do dość nietypowej sytuacji. Do programu dodzwoniła się była hejterka, która w przeszłości adresowała do Gąsowskiego obraźliwe komentarze. Przyznała się do błędu i przeprosiła prezentera za skandaliczne zachowanie. Ten nie krył łez wzruszenia, całkowicie przebaczył widzce i skierował w jej stronę ciepłe słowa. 

Zobacz wideo Elżbieta Romanowska o hejcie za prowadzenie "Nasz nowy dom". Jak sobie z nim radzi?

Do programu z Piotrem Gąsowskim dodzwoniła się była hejterka. Prezenter się popłakał

Wzruszony sytuacją Piotr Gąsowski postanowił wrzucić fragment wywiadu z telefonem widzki na Instagram. "Dzwonię do pana z przeprosinami i chciałabym teraz, w tym programie, uderzyć się w pierś. (...) Panie Piotrze, uwielbiam pana i jeszcze raz bardzo serdecznie pana przepraszam za te słowa, które kiedyś w pana uderzyły. Nikt nie zasługuje na to, żeby komukolwiek życzyć śmierci i ja będę żyła z tym do końca życia. Tak się nie postępuje i ja będę szukać wybaczenia, bo źle mi się z tym po prostu żyje teraz na etapie, że sama otrzymuję hejt. Czuję to na swojej piersi" - przyznała się do winy widzka. Jej słowa poruszyły prezentera do tego stopnia, że z oczu poleciały mu łzy i wybaczył byłej hejterce. "Proszę pani, błagam, niech pani się teraz nie wini. Zdejmuję to z pani. Pani była innym człowiekiem, pani tego nie wiedziała. Pani jest wspaniała, że tu pani zadzwoniła. Jestem potwornie wzruszony, jestem zakochany w pani. Nie sztuka jest kogoś anonimowo zaatakować... Nawet teraz ryczę" - powiedział i podziękował za telefon.

 

Internauci komentują telefon byłej hejterki do Piotra Gąsowskiego 

Obserwatorzy Gąsowskiego również nie kryli wzruszenia. W komentarzach czytamy słowa pochwały dla odwagi widzki i uznania dla prezentera. "Zawsze warto wierzyć w ludzi. Ogromny szacunek", "Nie jest łatwo przyznać się do błędu, brawo!", "Pan Piotr jest wspaniałym człowiekiem, ale tej pani również należą się brawa, piękne jest to, że przeszła wewnętrzną metamorfozę" - twierdzą internauci.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.