Trwa dochodzenie w sprawie afery z blackface w "TTBZ". "Sprzeczne z wartościami"

"Twoja twarz brzmi znajomo" ostatnio budzi duże kontrowersje. Ponownie wylała się fala krytyki w związku z zarzutami o rasizm po występie Kuby Szmajkowskiego. Producenci zabrali głos.

"Twoja twarz brzmi znajomo" to format, którego nie trzeba nikomu przedstawiać. Międzynarodowa produkcja od wielu lat budzi ogromne kontrowersje, głównie ze względu na zarzuty o rasizm. Te co jakiś czas powracają po emisji kolejnych nowych odcinków programu. Ostatnio pod lupę została wzięta polska edycja. W sieci pojawiły się oskarżenia o blackface w jednym z występów. Wszystko przez specjalne malowanie twarzy, tak, aby przypominała ciemniejszy kolor skóry. Sprawa została nagłośniona zarówno mediach społecznościowych, jak i zagranicznych. Podejmowane są kolejne kroki.

Zobacz wideo Kuba Szmajkowski o aferze w TTBZ. Kto go wspiera?

Firma Banijay Group wypowiedziała się w sprawie afery związanej z blackface w polskiej wersji programu "Twoja twarz brzmi znajomo"

Kilka dni po występie Kuby Szmajkowskiego w polskiej edycji show "Twoja twarz brzmi znajomo" w sieci zawrzało. Wokalista wcielił się w czarnoskórego Kendricka Lamara. Media były bezlitosne. Opisywana sprawa została nagłośniona nawet przez zagraniczne portale. Artysta oraz cała produkcja zostali oskarżeni o rasizm. Jak się okazuje, dochodzenia w sprawie się nie skończyły. Głos zabrała firma Banijay Group, dla której Endemol Shine Polska produkuje muzyczne show. Przedstawiciele mają się przyjrzeć sprawie bliżej. "Banijay potępia lokalną realizację przez Endemol Shine Polska programu "Twoja twarz brzmi znajomo", jest to sprzeczne z globalnymi wartościami naszej grupy. Trwa kolejne dochodzenie wewnętrzne i zostaną podjęte odpowiednie działania" - czytamy w sieci. Zdjęcia z show znajdziecie w galerii na górze strony

Kuba Szmajkowski o aferze. Jakiś czas temu zabrał głos w sprawie oskarżeń

Głos w sprawie zabrał również Kuba Szmajkowski. Wokalista stwierdził, że nie miał na celu nikogo urazić. Dodał, że uczestnicy programu nie mają wpływu na to, kogo wylosują w show i w jaki sposób będzie wyglądała charakteryzacja. "Konwencja programu "Twoja twarz brzmi znajomo" polega niezmiennie od dziewiętnastu edycji na wcielaniu się w konkretne postaci, które przypadają nam w drodze losowania. Cała charakteryzacja, którą zapewnia produkcja, ma upodobnić mnie i innych uczestników programu do konkretnych artystów, których piosenki wykonujemy" - napisał na Instagramie.

Dodał, że charakteryzatorzy mają za zadanie upodobnić uczestnika do wylosowanego artysty. Zdaniem Szmajkowskiego, tego typu działania nie mają nic wspólnego z rasizmem. "Wszelkie formy rasizmu czy dyskryminacji ludzi z uwagi na ich pochodzenie, kolor skóry, religię lub płeć są mi zupełnie obce, są całkowicie niezgodne z moimi wartościami, a kierowane wobec mnie oskarżenia bardzo mnie bolą" - wyznał w oświadczeniu. ZOBACZ TEŻ: "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" pod ostrzałem brytyjskiego tabloidu. Afera o blackface nie cichnie

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.