Maciej Stuhr bez ogródek o ojcu. "Zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością"

Maciej Stuhr przygotowuje się do premiery trzeciego sezonu "Belfra". W jednym z wywiadów odnośnie produkcji otworzył się na tematy rodzinne. Szczerze opowiedział o relacji, jaka łączy go z ojcem.

Wielkimi krokami zbliża się premiera trzeciego sezonu "Belfra", gdzie główną rolę nauczyciela ze smykałką detektywistyczną odgrywa Maciej Stuhr. Patrząc po zarysach fabuły, można odnieść wrażenie, że scenariusz nowych odcinków został napisany specjalnie dla niego. Jego bohater będzie musiał zmierzyć się ze swoim ojcem, który ściągnie go do rodzinnej miejscowości. Między mężczyznami sporo jest niewyjaśnionych spraw z przeszłości, które będą musieli rozwiązać. W międzyczasie rodzina belfra zostaje wplątana w sprawę kryminalną. Nic więc dziwnego, że podczas rozmowy na temat serialu ze Stuhrem, poruszono kwestię jego relacji z własnym rodzicem. 

Zobacz wideo Maciej Stuhr odniósł się do sytuacji swojego ojca. "Zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością. Czasami jest wstyd"

Maciej Stuhr otworzył się na temat sytuacji w domu. "Wkraczam w nowy rozdział w życiu"

Jakiś czas temu media obiegła informacja o złym stanie zdrowia Jerzego Stuhra. Aktor trafił na szpitalny oddział intensywnej terapii. Przez następne tygodnie wieści na jego temat budziły niepokój: poruszał się na wózku inwalidzkim i był pod stałym nadzorem lekarzy. Mówiło się nawet, że walczy o życie. Stuhr ma za sobą już zapalenie płuc, udar, trzy zawały oraz dwa nowotwory, przez co fani jeszcze bardziej martwili się o idola. 

Chociaż Stuhr widziany był ostatnio w dużo lepszej kondycji na BiG Festivalowski, to jego syn nie ukrywa, że dla rodziny wiele się zmieniło. W rozmowie z kultura.gazeta.pl gwiazda "Belfra" wyznała, jak wyglądają jego obecne relacje z ojcem. 

Wkraczam w nowy rozdział w życiu i moich relacji z tatą, który jest po prostu bardzo schorowanym człowiekiem. Niestety powoli zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością. Nie jest już tym samym człowiekiem, którego nie tylko ja znałem, ale przecież wszyscy go znamy i pamiętamy. Czasami nam się wydaje, że mamy do czynienia z tym człowiekiem, ale on jest już troszkę gdzie indziej - mówił.

Jednocześnie aktor przyznał, że choć zawsze podziwiał swojego ojca, to zdarzały się sytuację, kiedy było mu po prostu wstyd. "To jest trudne, bardzo trudne. Całe życie był dla mnie wielkim autorytetem, a nie ukrywam, że chwilami chwieje się ten pomnik. Czasami jest się dumnym - wielokrotnie byłem z niego najdumniejszym człowiekiem na świecie, a czasami jest wstyd. To też nieobce mi uczucie" - opowiadał. 

Kadr z serialu 'Mój agent'. Na zdjęciu: Maciej i Jerzy StuhrowieKadr z serialu 'Mój agent'. Na zdjęciu: Maciej i Jerzy Stuhrowie Fot. Agnieszka Jurek/TVN

Jerzy Stuhr znów stanie przed sądem. Rusza kolejny proces za jazdę pod wpływem

W 2022 roku Jerzy Stuhr spowodował kolizję drogową, zderzając się z motocyklistą. Szybko wyszło na jaw, że aktor był wówczas pod wpływem alkoholu. W jego krwi wykryto 0,7 promila. Sprawa skończyła się na odebraniu mu prawa jazdy na trzy lata i grzywnie. Musiał również pokryć koszty sądowe. To jednak nie koniec. Prokuratura zdecydowała się na odwołanie od wyroku, uznając go za zbyt łagodny. Oznacza to, że sąd ponownie rozpatrzy sprawę sprzed roku. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA