Manowska skarży się na uczestników "Sanatorium miłości". "Chcieli dzielić się moim szczęściem" [PLOTEK EXCLUSIVE]

Marta Manowska nie ucieka od rozmów o swoich miłosnych doświadczeniach z uczestnikami programów, które od lat prowadzi. Nie pozwala im jednak opowiadać o tym w mediach, choć jak mówi Plotkowi, niektórzy próbowali.

Marta Manowska od 2019 roku prowadzi w TVP m.in. "Sanatorium miłości". Choć prezenterka pilnie strzeże swojego życia prywatnego i dba o to, by jego szczegóły nie wypływały do mediów, na planie show nie jest już taka powściągliwa. Okazuje się, że gdy gasną kamery, nie ucieka od rozmów, w których powołuje się na swoje doświadczenia, o których nie opowiada w wywiadach. W rozmowie z Plotkiem gwiazda TVP zdradziła, że uczestnicy czasem podpytują ją naturalnie o jej życie uczuciowe. Jest to zasadne na tyle, że w programie Manowska jest uznawana za ekspertkę od spraw damsko-męskich.

Zobacz wideo Marta Manowska zdradza, ile zarobiła na Instagramie. Nie pokaże nigdy partnera. W "Sanatorium miłości" podpytują o jej miłości

Marta Manowska nie ucieka od pytań o swoje doświadczenia miłosne. Jest jednak warunek

W przestrzeni publicznej trudno dowiedzieć się czegokolwiek o życiu uczuciowym Marty Manowskiej. Gdy pojawiają się artykuły o jej domniemanych partnerach, są to tylko domysły, na które gwiazda TVP stara się nie reagować. "Są czasem próby przypisywania mi związków, najczęściej jednak na szczęście kulą w płot" - mówi nam Manowska i wyznaje, że z uczestnikami swoich programów gra za to w otwarte karty i jest bardziej wylewna niż w rozmowach z dziennikarzami czy na Instagramie. Warunkiem, który stawia swoim rozmówcom jest jednak zachowanie poufności i nie dzielenie się z nikim tym, czego usłyszą na jej temat.

Mamy do siebie zaufanie. To jest tak, że ja nie mogę pytać ich o tak intymne sprawy, a sama włożyć głowę pod kołdrę. Bo nie. Tylko ja ich traktuję wtedy jak osoby prywatne. To nigdzie nie wycieka, oni to szanują - mówi Plotkowi Marta Manowska.

Uczestnikom "Sanatorium miłości" rozwiązywał się język

Przy okazji prezenterka zdradziła, że w pewnym momencie uczestnicy "Sanatorium miłości" chcieli wyjść przed szereg i opowiadać w mediach o jej życiu prywatnym. Reagowali na różne doniesienia medialne o jej miłości. Szybko to ukróciła i przypomniała im swoje stanowisko w tej sprawie. Nawet gdy ktoś z bliskich odwiedza ją na planie, nie chce, by inni opowiadali o tym w wywiadach. Więcej zdjęć Marty Manowskiej znajdziesz w galerii na górze strony.

Były pewne wahnięcia w "Sanatorium miłości", bo się bardzo chcieli chyba dzielić jakimś moim szczęściem, natomiast chyba już wszyscy zrozumieli, że ja muszę też żyć równolegle. Jestem po pięć, osiem miesięcy w pracy, więc moje życie prywatne przebiega równolegle. Jeżeli ktoś mnie odwiedzi, to jest to moja prywatna sprawa. Czy to jest moja mama, tata czy przyjaciel, to to też moja prywatna sprawa, bo nie wychodzę z nimi na ściankę, albo na okładkę. Gdybym wyszła, to wtedy nie byłaby już moja prywatna sprawa - tłumaczy nam Marta Manowska.

'Rolnik szuka żony'. Marta Manowska'Rolnik szuka żony'. Marta Manowska PIOTR MATEY/piotr@matey.pl /facebook.com/rolnikszukazony

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.