Kolejne zmiany w "Nasz nowy dom". Widzowie znów podzieleni. W komentarzach burza

Program "Nasz nowy dom" przechodzi gruntowną przemianę. Będzie nowa prowadząca, nowa czołówka i oczywiście nowi bohaterowie. Teraz okazuje się, że to nie koniec zmian, a kolejna z nich wywołała skrajne opinie widzów.

Jesienią na antenie Polsatu zobaczymy 21. sezon programu "Nasz nowy dom". Wtedy na ekranach zadebiutuje Elżbieta Romanowska w roli prowadzącej, zastępując Katarzynę Dowbor. Z tego względu również czołówka się zmieni, ale na tym nie koniec. Producenci zdecydowali się również na odświeżenie logo. Jak można było się domyśleć, i ta zmiana wywołała niemałą burzę w internecie. Widzowie znów są podzieleni, a swoimi skrajnymi opiniami podzielili się w komentarzach.

Zobacz wideo Elżbieta Romanowska o pracy w "Nasz nowy dom". Co robi na planie? "Nie czuję się w obowiązku by wchodzić w czyjeś kompetencje"

Program "Nasz nowy dom" ma nowe logo. Widzowie podzieleni

Nowe logo programu "Nasz nowy dom" pojawiło się na facebookowym fanpage’u. Fani natychmiast zaczęli komentować i oceniać zmianę. Niektórym znów podniosło się ciśnienie i nie mogli powstrzymać się od złośliwości. Nie zabrakło też nawiązań do zwolnienia Katarzyny Dowbor. Widzowie twardo obstają przy swoim i zapewniają, że nie będą oglądać odświeżonego "Naszego nowego domu" ze względu na nową prowadzącą.

Przestałam oglądać i myślę, że wiele osób zrezygnowało... Może panu Miszczakowi da to do myślenia, bo oglądalność spada i to bardzo... I po co mu to było.
To był świetny program, niestety ktoś zapragnął na siłę zmian. A widownia ewidentnie ich nie chce.
Lepsze jest wrogiem dobrego - komentują niezadowoleni widzowie.

Niektórym jednak logo się podoba. Doceniają też inne zmiany w programie. "Bardzo ładne logo i super nowa prowadząca", "Bardzo fajne logo, już czas najwyższy na odświeżenie wizerunku", "Co za różnica, jakie logo i kto prowadzi, ważne, że pomagają ludziom w potrzebie" - piszą widzowie.

Elżbieta Romanowska zalała się łzami na planie

Nowa prowadząca stanęła w obliczu trudnego wyzwania. Nie dość, że spotkała się z ostrą krytyką widzów, zanim jeszcze pokazała im, co potrafi na planie, to jeszcze nagrywając kolejne odcinki, miała problem z radzeniem sobie z emocjami.

Nie ma co ukrywać, jestem bardzo emocjonalna i nie radzę sobie do końca. Pamiętam pierwszy dzień pracy. Poznałam pierwszą rodzinę i pierwszą osobą, która się rozpłakała… byłam ja - powiedziała w rozmowie z serwisem Deccoria.

Elżbieta Romanowska ma jednak nadzieję, że pokazanie prawdziwych emocji i wspólne ich przeżywanie z bohaterami kolejnych odcinków będzie dowodem, że jest z nimi "całym sercem".

Więcej o:
Copyright © Agora SA