Sandra Bullock nigdy nie została żoną Bryana Randalla. Wyjaśniła, dlaczego podjęła taką decyzję. W tle zdrada i rozwód

Sandra Bullock i Bryan Randall tworzyli związek przez osiem lat. Rozłączyła ich śmierć mężczyzny po trzyletniej walce z chorobą. Aktorka wyjaśniła, dlaczego nigdy nie wyszła za mąż za ukochanego, mimo że nazywała go "bratnią duszą".

Sandra Bullock jest pogrążona w żałobie. W sobotę zmarł jej wieloletni partner, Bryan Randall, który przez trzy lata walczył ze stwardnieniem zanikowym bocznym (ALS). Na życzenie mężczyzny aktorka nigdy nie ujawniła, z czym zmaga się jej ukochany, dopiero po jego śmierci zdradzono szczegóły w oficjalnym oświadczeniu. "Z wielkim smutkiem informujemy, że 5 sierpnia Bryan Randall odszedł spokojnie po trzyletniej walce z ALS. Bryan zdecydował, aby zachować prywatność w swojej podróży z ALS, a ci z nas, którzy się nim opiekowali, zrobili wszystko, co w naszej mocy, aby uszanować jego prośbę" - poinformowała rodzina mężczyzny w oficjalnym oświadczeniu. Sandra Bullock i Bryan Randall byli razem osiem lat. W jednym z wywiadów aktorka ujawniła, dlaczego nigdy nie zdecydowali się na ślub.

Zobacz wideo Najtrudniejsze rozwody polskich gwiazd. Oni nie potrafili rozstać się z klasą

Sandra Bullock wyznała, dlaczego nie wyszła za mąż za Bryana Randalla

Sandra Bullock i Bryan Randall poznali się w 2015 roku, gdy mężczyzna fotografował przyjęcie urodzinowe syna aktorki, Louisa. Kilka miesięcy później para ujawniła swój związek, pokazując się na ślubie Jennifer Aniston i Justina Theroux. W 2018 roku media obiegły doniesienia o rzekomym tajnym ślubie Sandry i Bryana, jednak para wszystkiemu zaprzeczyła. W grudniu 2021 roku aktorka zdecydowała się odnieść do plotek i podczas występu w "Red Table Talk" powiedziała o małżeństwie. Wyjaśniła, dlaczego nie zdecydowała się na ślub z ukochanym. Wpływ na tę decyzję miały wcześniejsze doświadczenia Sandry.

Jestem kimś, kto przeszedł przez proces rozwodowy. Znalazłam miłość mojego życia. Mamy troje pięknych dzieci [starszą córkę Randalla - przyp.red.]. To najlepsza rzecz na świecie. Nie potrzebuję papieru, aby być oddaną partnerką i oddaną matką - podkreśliła Sandra Bullock.

"Nie trzeba mi mówić, abym była zawsze obecna w trudnych chwilach. Nie trzeba mi mówić, abym przetrwała burzę z dobrym mężczyzną. Jeśli to masz, pomyśl, jakim byłby rodzicem. Pomyśl o tym, jakim ty byłbyś rodzicem. A co, gdyby coś się stało? Czy oboje bylibyście wspaniałymi rodzicami dla tych dzieci, nawet jeśli nie dalibyście rady jako para. Pomyśl o dzieciach pierwszy" - dodała aktorka. W tej samej rozmowie Sandra Bullock dodała, że Randall jest świetnym przykładem dla jej dzieci, nawet wtedy, gdy się ze sobą nie zgadzają. "Jestem uparta, ale czasami muszę usiąść, posłuchać i powiedzieć: Mówisz to inaczej, ale mamy na myśli dokładnie to samo'" - powiedziała.

Bryan Randall zmarł w wieku 57 lat. W oficjalnym oświadczeniu jego rodzina podziękowała lekarzom i pielęgniarkom, a także poprosiła o uszanowanie prywatności w tym trudnym czasie. "Jesteśmy niezmiernie wdzięczni niestrudzonym lekarzom, którzy razem z nami poruszali się po krajobrazie tej choroby, oraz niesamowitym pielęgniarkom, które zostały naszymi współlokatorami, często poświęcając własne rodziny, aby być z nami" - napisała rodzina Sandry Bullock.

Rozwód Sandry Bullock ze skandalem w tle

Zanim Sandra Bullock poznała Bryana Randalla, była żoną konstruktora motocykli i producenta telewizyjnego, Jessego Jamesa. Para poznała się w 2004 roku, rok później wzięła ślub i uchodziła za niemal idealną. Do czasu. W 2010 roku na jaw wyszło jednak, że Jesse James zdradził Sandrę Bullock, gdy ta kręciła oscarowy film - "Wielki Mike". Kochanką producenta okazała się być wytatuowana modelka Michelle McGee. Szybko okazało się, że kobieta nie była jedyna, a Jesse James miał regularnie zdradzać hollywoodzką gwiazdę.

To jednak nie wszystko. Chwilę potem media obiegła kolejna szokująca informacja, że Jesse James nagrał taśmy ze stosunku z Sandrą Bullock. Być może wiadomość ta przeszłaby bez większego echa i zainteresowania, gdyby nie fakt, że ponoć na 40-minutowym nagraniu widać było przykutą do łóżka Sandrę, podczas gdy jej mąż miał być ubrany w mundur z emblematami nazistowskimi, a pod nosem miał mieć przyczepiony charakterystyczny wąsik. Dopiero po czasie Sandra Bullock zabrała głos w tej sprawie, zaprzeczając plotkom.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.