Jedyna transpłciowa dziennikarka w Polsce po dokonaniu coming outu przeżyła ciężkie chwile. "Zajadałam smutek"

Agata Getler w nowym wywiadzie otworzyła się na temat coming outu. Przeżywała bardzo ciężkie chwile. Wiele osób się od niej odwróciło.

Angela Getler jest pierwszą w Polsce otwarcie transpłciową dziennikarką w Polsce. Zawodowo spełnia się jako pracownica stacji News24 (pierwsza niezależna, polska telewizja) w programie "Ecco homo. Oto człowiek". Oprócz tego udziela się aktywistyczne, a wszystko pokazuje za pośrednictwem Instagrama. Ostatnio miała okazję dać wywiad, w którym podzieliła się doświadczeniami związanymi z coming outem. Wiele osób ją opuściło. 

Zobacz wideo Rodowicz krytykuje podejście prezydenta do LGBT: Nie można tak gardzić ludźmi

Angela Getler przeżyła ciężkie chwile po coming oucie 

Angela Getler urodziła się w męskim ciele i zawsze podobały jej się dziewczyny. Z czasem zaczęła jednak odkrywać w sobie, że interesuje ją kobiecość, lubi ubrania typowe dla tej płci i była w stanie opuszczać szkołę tylko po to, żeby przez kilka godzin móc wyrazić siebie wybierając konkretne części garderoby. W rozmowie z dwumiesięcznikiem "Replika" ujawniła, że kiedy w końcu zdobyła się na coming out przed bliskimi, wiele osób się od niej odwróciło. 

Po coming oucie straciłam znajomych. […] Rozstałam się z wieloletnią partnerką. Ona po prostu była hetero. Nie była w stanie kontynuować związku z dziewczyną - wspominała Angela Getler w rozmowie z "Repliką".

Angela Getler zajadała smutek

Po coming oucie Angela Getler przechodziła przez bardzo ciężki okres. Zaczęły się problemy psychiczne, a fakt, że straciła dziadków, dolał oliwy do ognia. Starała sobie poradzić ze smutkiem poprzez kompulsywne objadanie się. "Na nowo zajadałam smutek. […] Ważyłam 212 kg, ledwo wstawałam z łóżka, by podpierając się kulami, dotrzeć do łazienki. Utrzymywała mnie mama i dawała wsparcie" - dodała. Dziś dziennikarka czuje się już o wiele lepiej i jest w stanie otwarcie mówić o doświadczeniach sprzed lat. Zdjęcia Angeli Getler znajdziesz w naszej galerii na górze strony.

Więcej o:
Copyright © Agora SA