Caroline Derpienski w za ciasnych butach na premierze. Co za niesforne paluszki! Próbowały uciec na wolność

Caroline Derpienski pojawiła się na premierze filmu "Porady na zdrady 2". Celebrytka zaskoczyła stylizacją, ale my patrzymy na jej za małe buty. Palce u stóp Caroline postanowiły uciec na wolność.

Ostatnio Caroline Derpienski może nieco narzekać na brak zainteresowania. Zdecydowanie przyćmiło ją kilka najnowszych show-biznesowych afer z Natalią Janoszek czy Robertem Karasiem w rolach głównych. Celebrytka postanowiła więc wrócić na salony. Pojawiła się na premierze filmu "Porady na zdrady 2" i postawiła na wyróżniającą się stylizację, ale to nie ona zwróciła naszą uwagę. Wystarczy bowiem spojrzeć w dół, by zobaczyć, że coś tu nie gra! Caroline Derpienski paradowała w za małych butach.

Zobacz wideo Caroline Derpienski MIAŻDŻY Joannę Krupę. „Ja mam popularność od razu"

Palce u stóp Caroline Derpienski uciekły na wolność

Caroline Derpienski zaprezentowała się na premierze w minisukience tubie, która nie tylko odsłaniała jej nogi, ale także ramiona i dekolt. Kreacja została ozdobiona czarnymi piórami i aplikacjami z czerwonych cekinów, a całość nasuwała nieco makabryczne skojarzenia. Na uwagę zasługiwały też dodatki - niebieska torebka-worek oraz czerwone sandały YSL. Nie jest tajemnicą, że Caroline lubi epatować znanymi logo, a im większe i droższa marka, tym lepiej. Nie uratowało jej to tym razem od wpadki - widać bowiem wyraźnie, że sandały były zbyt małe na stopy celebrytki, przez co palce uciekały bokami i niemal szorowały po ziemi. 

Caroline DerpienskiCaroline DerpienskiCaroline DerpienskiCaroline Derpienski KAPIF

Caroline Derpienski chyba nic sobie z tego nie robiła, bo chętnie pozowała do zdjęć, wyginając się na ściance. Zdjęcia jej stylizacji znajdziecie w naszej galerii. 

Caroline Derpienski może liczyć na podziw Marcina Tyszki

Co ciekawe, ostatnio o Caroline Derpienski wypowiadał się Marcin Tyszka. W rozmowie z Plotkiem stwierdził, że celebrytka zrobiła na nim wrażenie. "Troszkę ją podziwiam, bo znalazła sobie niszę, potrafi namieszać w pięć minut, co drugi wasz artykuł jest o niej" - przyznał.

Fotograf jest także ciekawy, czym zaskoczy w przyszłości. "Jest trochę więcej ludzi pracujących mocniej w modzie i tak dalej, więc szczerze mówiąc, nie rozumiem, ale ją szanuję i podziwiam. Znalazła się odpowiednia gwiazda na odpowiednie czasy. Trzymam kciuki, co dalej, bo namieszać jest łatwo, ale utrzymać się na topie jest już dużo trudniej, więc ciekawe co zrobi za rok, dwa, ale trzymam kciuki" - powiedział. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.