Najgłośniejszy spór ostatnich lat z Hollywood powraca. "Depp kontra Heard" wkrótce na Netfliksie

Johnny Depp i Amber Heard przez kilka lat byli małżeństwem. Zagorzali fani pary pamiętają czasy tego związku, jednak o wiele więcej osób słyszało o sądowym sporze gwiazd, który odbył się w 2022 roku. "Proces dekady" powraca. Tym razem jako dokument Netflixa.

Johnny Depp i Amber Heard spotkali się w sądzie w wyniku zniesławienia, którego dopuściła się aktorka względem byłego męża. Wszystko z powodu artykułu dla "The Washington Post", w którym celebrytka opisała agresywne zachowania, których miała doświadczyć ze strony pewnego mężczyzny. Opinia publiczna szybko domyśliła się, że Heard chodziło o Deppa, dlatego też aktor postanowił bronić swojego imienia. Finalnie proces był publicznym praniem brudów. Depp wygrał sprawę i w związku z tym jego była żona została zmuszona do zapłacenia 15 mln dolarów na rzecz aktora. Ci, których ominęła ta sprawa, mogą spać spokojnie. Netflix wkrótce przypomni światu o "procesie dekady".

Zobacz wideo Jak wyglądało małżeństwo Deppa i Heard? Oto najmocniejsze momenty z zeznań świadków

"Depp kontra Heard" jeszcze w te wakacje będzie na Netflixie

Procesem aktorów żył cały świat. Fragmenty z sali sądowej, krążyły po polskich i zagranicznych mediach społecznościowych. Ludzie czynnie brali udział w procesie i wyrażali własne opinie - nagrywając filmiki na YouTubie czy TikToku. Nie zabraknie ich także w dokumencie Netflixa - po zwiastunie widzimy, że wykorzystano w dokumencie filmiki tiktokerów i youtuberów. Dokument "Depp kontra Heard" będzie podzielony na trzy części. Zobaczymy w nim rzetelną analizę procesu, zeznania aktorów oraz przyjrzymy się konsekwencjom całej sprawy. Reżyserka materiału, czyli Emma Cooper, pragnęła ukazać neutralny obraz procesu. W tym celu wykorzystała ok. 200 godzin publicznego prania brudów przez aktorów. Premiera dokumentu jest zaplanowana na 16 sierpnia 2023 roku. Jesteście ciekawi tego projektu? Po zdjęcia z procesu zapraszamy do galerii.

 

Heard zdążyła już wypłacić Deppowi pieniądze, a ten od razu wiedział, na co je wyda

Ława przysięgłych przyznała Deppowi 15 mln dolarów odszkodowania za straty moralne, ale sędzia ograniczyła jego wysokość zgodnie z limitami prawnymi, co dało w sumie 10,35 mln dolarów. Sędziowie równocześnie uznali, że Heard również należy się zapłata i orzekli, że Depp jest jej winien dwa mln dolarów.

Jednak prawniczka Heard, Elaine Charlson Bredehoft, w rozmowie w "Today Show" w stacji NBC News, poinformowała, że jej klientka zamierza odwołać się od orzeczenia. Zapowiedziała również, że Heard nie ma środków, by zapłacić byłemu mężowi zasądzoną kwotę. Byłej żonie aktora udało się przekazać mu "jedynie" milion dolarów odszkodowania. Depp już przedtem wiedział, na co przeznaczy pieniądze. Według "Mirror" fundusze od Heard miały od początku trafić na cele charytatywne, czyli do organizacji takich jak: Make-A-Film, The Painted Turtle, Red Feather, Tetiaroa Society i Amazonia Fund Alliance. Więcej o tym pisaliśmy w tym artykule. 

Amber Heard, Johnny DeppAmber Heard, Johnny Depp AP Photo

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.