Małgorzata Ohme o relacji z byłym mężem. "Mówił do mojego partnera: musisz ten dom opuścić"

Małgorzata Ohme w ostatnich dniach udzieliła kilku długich wywiadów na temat funkcjonowania w rodzinie patchworkowej. Sama od lat żyje w takich związkach. Mówi, jak ułożyła sobie relacje z byłym mężem.

Małgorzata Ohme rozmawiała z Żurnalistą oraz gościła w podcaście Pauliny Koziejowskiej i Macieja Orłosia. W obu wywiadach mówiła o funkcjonowaniu w rodzinie patchworkowej, po rozstaniu z partnerem i podziale opieki nad dziećmi. Zwróciła uwagę, że razem z byłym mężem mogliby napisać o swoich obecnych relacjach książkę.

Zobacz wideo Małgorzata Ohme o córce i swoim dzieciństwie: "Nie jestem naiwna"

Małgorzata Ohme o relacji z byłym mężem

Małgorzata i Rafał Ohme rozstali się w 2015 roku. W przeciwieństwie do wielu związków, w których byli małżonkowie wyciągają sobie wzajemnie brudy i utrudniają kontakty z dziećmi, psycholożka stwierdziła, że ich relacje po rozstaniu są wręcz modelowe.

Ta relacja jest bardzo, bardzo dobra. Mogę to powiedzieć z pełnym sercem - na 100 procent. Ta relacja jest superdobra, to jest mój megaprzyjaciel. I jemu, i mi przyświecała jedna rzecz - żeby dzieci jak najmniej ucierpiały - stwierdziła w podcaście Żurnalisty.

Ohme gościła też w podcaście Koziejowskiej i Orłosia, gdzie rozmawiała o rozmaitych sytuacjach, jakie mogą spotkać osoby żyjące w tzw. rodzinach patchworkowych. Ułożenie sobie relacji z byłym partnerem nieraz jest bardzo trudne, jednak ze względu na dzieci dorośli powinni przynajmniej spróbować się dogadać. Ona sama z byłym mężem - choć po rozstaniu - nadal tworzy rodzinę:

Ja mam byłego męża, który jest fantastyczny dla moich partnerów i jest moim najlepszym przyjacielem. Moje dzieci nie oczekują od kogoś, że będzie je kochał, bo kocha je ojciec. Tak się poukładało - ciężko na to pracowaliśmy - że dzisiaj jesteśmy cały czas rodziną. To może być dla kogoś wyzwanie. Jesteśmy ze sobą bardzo związaną rodziną, mamy sojusz ponad wszystko - powiedziała w rozmowie z Orłosiem i Koziejowską.

"Sojusz", o którym Ohme mówi, dotyczy również sytuacji złych, jakie dzieją się niekiedy w nowych relacjach jednej ze stron. Ohme wspomniała, że byłemu mężowi zdarzały się również interwencje i ingerencje w jej kolejne związki:

Zdarzało mi się, że mój były mąż przyjeżdżał do mojego domu i mówił do mojego partnera "do czasu, gdy nie mówiłeś źle o mojej byłej żonie, mamie moich dzieci, byłem twoim kumplem, byłem po twojej stronie. Ale dzisiaj, kiedy próbujesz skrzywdzić mamę moich dzieci, to musisz ten dom opuścić".

Udało im się stworzyć dobrze funkcjonujący mechanizm, w którym - choć już nie są razem - trzymają wspólny front i nie dopuszczają do tego, żeby ktoś próbował ich skłócić. A takie sytuacje również się zdarzały, np. w nowych związkach, w jakie angażowała się Ohme.

To jest ktoś, kto jest częścią mojej rodziny. Jeśli ktoś próbuje wejść ze mną w relację próbując dezawuować Rafała, to natychmiast spotka totalny opór, bo ja się na to nie zgadzam. Ja go sprawdziłam w tysiącu sytuacji. I to może być trudne, może być wyzwaniem, ale jak przejdziesz to, to będziesz miał totalne oparcie.

Pozostaje nam życzyć, żeby te relacje nadal były tak dobre, jak je opisuje psycholożka.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.