Wojtek Sawicki trafił do szpitala. Żona opisała skandal na SOR-ze. "Upokarzanie, straszenie"

Wojtek Sawicki z bloga "Life on Wheelz" trafił ostatnio do szpitala. Jego żona opisała w drastycznych szczegółach, jak wyglądały ostatnie dni, gdy czuwała u boku męża w szpitalu.

Agata Tomaszewska jest żoną Wojtka Sawickiego od 2022 roku. Poznali się dzięki jego pracy - mężczyzna jest autorem bloga Life on Wheelz. Ona zaś aktywnie udzielała się w komentarzach. Wojtek w dniu zaślubin mówił, że "odkąd tylko weszła do jego pokoju, wiedział, że chce spędzić z nią resztę życia.

Zobacz wideo SOR

Wojtek Sawicki w szpitalu. Agata Tomaszewska ostro o pobycie na SORze

Sawicki, który choruje na dystrofię mięśniową Duchenne'a trafił ostatnio do szpitala. Wszystko dlatego, że po rutynowym zabiegu balonik utrzymujący rurkę, którą bloger ma na krtani, pękł. Niestety, na SORze przeżyli chwile grozy, które kobieta określiła jako "niezrozumienie, upokarzanie, straszenie". 

Jest silny i niezwykle dzielny, ale nikt by tego nie wytrzymał, nawet zdrowy jak rydz człowiek. Po rutynowym zabiegu dnia pierwszego balonik utrzymujący rurkę pod skórą pękł. Nie wiadomo dlaczego. Powinien wytrzymać lata. Nie wytrzymał nawet kilku godzin. Następnego dnia byliśmy znów na SORze. Noc w szpitalu. Nerwy, walka o pozostanie z mężem, który sam nie ruszy dłonią, ani nie wezwie pomocy. Niezrozumienie, brak komunikacji, straszenie. Czekanie, przesuwanie, nerwy - opisała.
 

Wojtek Sawicki był wykończony. Żona nie odstępowała go na krok

Pobyt na SORze i walkę o życie bloger przypłacił utratą wagi. Cały czas mógł jednak liczyć na swoją żonę, która nie odstępowała go na krok. Zdradziła jednak, ile ją to kosztowało. 

W końcu się udało. Wojtek po pierwszym zabiegu był pełen wigoru. Po drugim zabiegu wygląda jak piękny alien-zombie. Nie wiedziałam, że może być jeszcze chudszy. Teraz śpi, zmęczyło go zjedzenie kawałka czekoladki. Przyjechała jego mama nas powspierać. Nie wiem, ile razy płakałam. Pewnie dłużej niż spałam. Ta niepewność, niezrozumienie jego sytuacji, sztywne, okrutne szpitalne reguły. Trzy dni nieodstępowania mojego męża ani na krok. Nieustannego napięcia. Trzy dni wyjęte z życia, spędzone na walce, na czekaniu na informacje, na byciu upokarzaną i strofowaną za to, że chcę, by mąż przeżył, by otrzymał informacje i właściwą opiekę. (...) Każde zanurzenie w szpitalnej rzeczywistości jest dla mnie doświadczeniem surrealistycznym i traumatycznym - czytamy pod zdjęciem śpiącego w szpitalnym łóżku Sawickiego.

Fani wspierali blogera, ochoczo pisząc komentarze. Agata Tomaszewska poinformowała kilkanaście godzin temu, że wraz z mężem, wrócili już do domu. Więcej zdjęć znajdziecie w galerii na górze strony.

Wojtek SawickiWojtek Sawicki instagram.com/lifeonwheelz

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.