"Love Island". Kuba Wojna wrócił do byłej, ale szybko się rozstali. Zdobył się na szczere wyznanie

Kuba Wojna z "Love Island" w rozmowie z fanami szczerze wyznał, na jakim jest etapie w życiu. Po zakończeniu programu wrócił do byłej partnerki, ale relacja szybko się rozpadła.

Kuba "Wojna" Wojnowski jest już weteranem programów typu reality show. Uczestnik zwyciężył "Farmę", a następnie bezskutecznie szukał miłości w siódmej edycji "Love Island". Po zakończeniu programu wrócił do dawnej ukochanej, ale jego szczęście nie potrwało długo i para postanowiła się rozstać. "Każda historia się kiedyś kończy" - oznajmił na Instagramie. Co u niego słychać? Podczas ostatniej sesji pytań i odpowiedzi z fanami zdradził, że nie jest teraz szczęśliwy.

Zobacz wideo "Love Island". Alicja w ostrych słowach odpowiada fanom, jak pokazano ją w programie

"Love Island". Kuba Wojna szczerze o swoim życiu. Wyznał, że nie jest szczęśliwy

Kuba Wojna właśnie wybrał się na urlop do stolicy Norwegii. Pogoda w Oslo okazała się mało wakacyjna. Uczestnika przywitał deszcz i zaledwie 17 stopni temperatury. W trakcie podróży Kuba znalazł chwilę na rozmowę z fanami. Jedna z obserwatorek zapytała, czy jest teraz szczęśliwy. Uczestnik "Love Island" otwarcie wyznał, że jest teraz na takim etapie, że właśnie poczucia szczęścia najbardziej mu brakuje. Czyżby chodziło o brak drugiej połówki, której Kuba już od tak dawna poszukuje?

Tak szczerze to nie, a już z pewnością nie tak jakbym chciał - odpowiedział na pytanie fanki. 

Kuba 'Wojna' WojnowskiKuba 'Wojna' Wojnowski fot. instagram.com/kuba_wojna_official

"Love Island". Kuba stworzył relację z Agnieszką. Na drodze do ich szczęścia stanął brak samochodu

W programie "Love Island" Kuba stworzył parę z dużo młodszą od siebie Agnieszką. W ich związku zaczęło się psuć, kiedy uczestnik wyznał, że późno zrobił prawo jazdy i bardzo rzadko korzysta z samochodu. Po mieście porusza się, korzystając z komunikacji miejskiej. Te słowa oburzyły Agnieszkę, dla której Kuba od razu bardzo stracił na atrakcyjności. Jego partnerka stwierdziła, że ludzie w komunikacji miejskiej są obrzydliwi i nie wyobraża sobie jeżdżenie cały dzień autobusami i tramwajami.

 

"Ta sytuacja, z tym że nie jeździsz autem i powiedziałeś coś o autobusie i ja miałam takie... Duże oczy zrobiłam. Różni ludzie jeżdżą tymi tramwajami i autobusami. Są dziwni, tacy strasznie obrzydzający. Ja nie chciałabym mieć na co dzień styczności z takimi ludźmi. Wiesz, o co chodzi...." - wyznała Agnieszka. Co na to Kuba? Krótko podsumował słowa partnerki. "No, mamy inne podejście do tego. Ja mieszkam w centrum i nie potrzebuję samochodu" - podkreślił. Więcej przeczytasz tutaj.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.