Influencerka urodziła dziecko w śpiączce. Przeszła pięć operacji mózgu. Co dalej z mamą i noworodkiem?

Znana z Instagrama influencerka Jackie Miller i jej mąż przeżyli prawdziwy horror. W dziewiątym miesiącu ciąży kobieta trafiła na stół operacyjny. Wpadła w śpiączkę, a lekarze musieli odebrać poród.

35-letnia Amerykanka, Jackie Miller, niedawno wyszła za mąż, a w tym roku wraz z ukochanym spełniła marzenie o powiększeniu rodziny. Influencerka zgromadziła na instagramowym koncie ponad 90 tysięcy obserwatorów i chętnie dzieliła się z nimi swoją codziennością. W ostatnich miesiącach nie brakowało pięknych kadrów z czasu ciąży, w tym przyjęcia baby shower. Nic nie zapowiadało problemów ze zdrowiem młodej kobiety. Wkrótce sielskie życie pary zmieniło się koszmar. Mąż Jackie znalazł ją nieprzytomną w ich domu.

Zobacz wideo Dogoterapia. Alena i Blant wybudzają dzieci ze śpiączki

Jackie Miller urodziła podczas śpiączki. Co działo się potem?

W czerwcu Jackie była w dziewiątym miesiącu ciąży. Pewnego dnia straciła przytomność, a mąż influencerki, Austin, natychmiast zawiózł ją do szpitala. Na miejscu okazało się, że diagnoza jest bardzo zła - kobieta miała tętniaka mózgu, który właśnie pękł i spowodował udar krwotoczny. Jackie od razu trafiła na stół operacyjny, gdzie jednocześnie wykonano cesarskie cięcie i operację mózgu. W tym czasie 35-latka cały czas przebywała w śpiączce. Na szczęście córka pary urodziła się zdrowa i po wielu dniach obserwacji na oddziale nneonatologicznym, wróciła z tatą do domu. A co z mamą? Jeszcze przez miesiąc medycy utrzymywali Jackie w śpiączce farmakologicznej. Łącznie influencerka przeszła aż pięć operacji mózgu.

Nowe wieści na temat zdrowia Jackie Miller

Na początku lipca rodzina Jackie przekazała w oświadczeniu dobre wiadomości. Kobieta wybudziła się ze śpiączki i niespodziewanie szybko wraca do zdrowia. Lekarze przewidują dla niej dobre rokowania. Mimo to będzie musiała zostać w szpitalu przez dłuższy czas. Po ponad miesiącu poznała też w końcu swoją córkę. 35-latka jest w trakcie żmudnej i trudnej rekonwalescencji. Będzie musiała przejść szereg fizjoterapii, w tym terapię logopedyczną, by powoli powrócić do dawnej sprawności, choć lekarze nie dają gwarancji, że wszystkie funkcje wrócą w stu procentach. Bliscy kobiety założyli zbiórkę na leczenie, na której udało się do tej pory zebrać ponad 300 tys. dolarów.

Jackie MillerJackie Miller fot. instagram.com/jaxandrose

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.